Były bankier zaczyna odsiadkę. Brał udział w jednym z największych oszustw w historii
Tim Leissner stawił się w piątek w zakładzie karnym w Allenwood w Pensylwanii, gdzie odbędzie karę 2-letniego pozbawienia wolności za udział w wielkim przekręcie finansowym - poinformował jego prawnik Henry Mazurek. Leissner był dyrektorem zarządzającym banku Goldman Sachs.
Pod koniec maja ubiegłego roku Leissner został skazany na dwa lata pozbawienia wolności za pomoc w sprzeniewierzeniu 4,5 miliarda dolarów z malezyjskiego funduszu majątkowego 1MDB. W piątek zaczął odbywać wyrok - podaje agencja Bloomberga, powołując się na informacje przekazane przez prawnika Leissnera, Henry'ego Mazurka.
I przypomina, że od czasu wydania wyroku byłemu bankierowi już czterokrotnie odraczano termin zgłoszenia się do więzienia. W czwartek późnym wieczorem sędzia federalna Margo Brodie odrzuciła kolejny wniosek o odroczenie i nakazała mu zgłoszenie się do więzienia.
Leissner zeznał w trakcie procesu, że z 6,5 mld dolarów, które Goldman zebrał na transakcje obligacyjne 1MDB, co najmniej 4,5 mld dolarów zostało sprzeniewierzonych. Powiedział, że malezyjski finansista Jho Low, który kierował całym przekrętem, zapłacił około 2 mld dolarów łapówek zagranicznym urzędnikom, a kolejne 1 mld dolarów zostało wypłacone w formie prowizji uczestnikom przekrętu. Leissner przyznał, że sam wziął 73,4 mln dolarów z pieniędzy 1MDB i kolejne 80 mln dolarów od Low.
Jeden z największych przekrętów w historii
Bloomberg komentuje, że sprawa 1MDB była "jednym z największych oszustw finansowych w historii". Według prokuratorów Leissner odegrał kluczową rolę w skandalu, który objął swoim zasięgiem Malezję, Bliski Wschód, Szwajcarię i USA, wciągając w swoje tryby zarówno wpływowych finansistów, jak i polityków. Sprawa doprowadziła również do oskarżenia ówczesnego premiera Malezji, Najiba, który został skazany na sześć lat więzienia.
Podczas rozprawy w sądzie federalnym w Brooklynie Leissner przyznał, że jego działania były "bardzo złe" i przeprosił "obywateli Malezji, którzy są prawdziwymi ofiarami". Stwierdził, że stracił niemal wszystko - karierę, wolność, rodzinę i niezależność finansową. Sędzia Margo Brodie zauważyła, że niektórzy współpracownicy Leissnera "byli świadomi jego działań i po prostu przymykali oko, ponieważ wszyscy się bogacili". Opisała sprawę jako "bezczelną korupcję na najwyższych szczeblach władzy".
źródło: Bloomberg