Tąpnięcie akcji koncernu Stellantis. Spadek o ok. 25 proc. Wcześniej było ogłoszenie
Kurs akcji koncernu Stellantis zanotował gwałtowny spadek po ogłoszeniu odpisu księgowego o wartości przekraczającej 22 mld euro. Jest on związany z ograniczeniem planów dotyczących pojazdów elektrycznych, jak przekazała agencja Reutera.
Szef koncernu Stellantis Antonio Filosa poinformował, że firma wraz z przygotowaniami do prezentacji nowej strategii w maju 2026 r., przeprowadziła szczegółową ocenę swojej działalności, mającą na celu lepsze dostosowanie do preferencji klientów.
Gigant, który ma pod skrzydłami takie marki jak Fiat, Jeep, czy Alfa Romeo, przekazał w piątek, że dokona odpisu 22,2 mld euro w związku z ograniczeniem planów produkcji samochodów elektrycznych.
Reuters przypomina, że pod rządami byłego dyrektor generalnego Stellantis dążył do tego, aby do 2030 r. sprzedaż w Europie w 100 proc. obejmowała samochody w pełni elektryczne. W USA ten współczynnik miał wynieść 50 proc.
- To, co dziś ogłaszamy, to ważny strategiczny reset naszego modelu biznesowego ... aby przywrócić preferencje naszych klientów w centrum tego, co robimy, globalnie i w każdym regionie - powiedział w piątek Filosa.
Tąpnięcie na giełdzie
Rynki na te doniesienia zareagowały błyskawicznie. Kurs akcji koncernu Stellantis na giełdzie w Mediolanie spadł w piątek o ok. 24 proc., osiągając cenę 6,17 euro, co stanowi najniższy poziom od maja 2020 r. Udziały w Paryżu również odnotowały spadek o 23,9 proc., jak podała agencja Reutera.
Według danych LSEG, jeżeli te straty się utrzymają, będzie to największy jednodniowy spadek akcji w historii firmy, co zniweluje ponad 5 mld euro kapitalizacji rynkowej koncernu Stellantis.
Mediolański broker powiedział, że rynek nie był przygotowany na dane, które pojawiły się poza oczekiwanym raportem rocznym, który ma się ukazać pod koniec miesiąca.
Źródło: Reuters