Caracas jak miasto widmo. Puste ulice i zamknięte sklepy po nocnych bombardowaniach
Po nocnej operacji amerykańskich sił specjalnych ulice wenezuelskiej stolicy świecą pustkami. Mieszkańcy gromadzą się przed zamkniętymi sklepami i aptekami w atmosferze skrajnego napięcia.
Dzielnice Chacao i Altamira w Caracas wyglądają niczym opuszczone miasto po bombardowaniach, które miały miejsce nad ranem 3 stycznia. Zwykle tętniące życiem ulice wenezuelskiej stolicy są całkowicie wyludnione, a w okolicach Plaza Francia nie widać żadnych pojazdów. Obserwatorzy zwracają uwagę na nieobecność ptaków, w tym papug ara, których śpiew na co dzień rozbrzmiewał w tej części miasta.
W całej wschodniej części Caracas panuje atmosfera skrajnego napięcia. Na głównych arteriach komunikacyjnych nie pojawiają się radiowozy policyjne ani karetki pogotowia. Charakterystyczne dla wenezuelskiej stolicy motocykle również całkowicie zniknęły z ulic, co stanowi niezwykły widok w mieście, gdzie ten środek transportu jest niezwykle popularny.
Milioner szczerze do bólu. "Czułem się debilem"
Życie gospodarcze stolicy zamarło
Działalność handlowa w Wenezueli została całkowicie wstrzymana. Sklepy i punkty usługowe pozostają zamknięte, a właściciele zabezpieczyli swoje lokale metalowymi roletami. Sytuacja dotyczy zarówno dużych placówek handlowych, jak i mniejszych sklepów osiedlowych.
Mimo zamknięcia punktów handlowych mieszkańcy Caracas gromadzą się przed supermarketami i aptekami. Obywatele czekają przed zablokowanymi wejściami, licząc na możliwość zaopatrzenia się w artykuły pierwszej potrzeby. Sceny te świadczą o niepewności panującej wśród ludności cywilnej w obliczu dramatycznych wydarzeń minionej nocy.
Wschodni Caracas w stanie paraliżu
Relacje z wenezuelskiej stolicy wskazują na bezprecedensowy paraliż życia miejskiego. Wschodnia część Caracas, obejmująca zamożniejsze dzielnice miasta, jest całkowicie pozbawiona normalnego ruchu i aktywności. Brak jakiejkolwiek obecności służb mundurowych na ulicach potęguje atmosferę niepewności wśród mieszkańców.
Sytuacja w stolicy Ameryki Południowej pozostaje napięta po nocnej operacji, w wyniku której amerykańskie siły specjalne schwytały prezydenta Nicolasa Maduro. Mieszkańcy Caracas pozostają w domach, obserwując rozwój wydarzeń i oczekując na dalszy bieg sytuacji politycznej w kraju.