Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Patryk Skrzat
|
aktualizacja

Cashy dostało 4 mln zł na rozwój. Ma być taniej i szybciej dla przedsiębiorców

2
Podziel się:

Rabat za szybką realizację płatności i zmniejszenie zatorów płatniczych - to oferuje platforma Cashy. Przekonała inwestorów, że warto w nią zainwestować.

Od lewej: Kamil Pachuta, dyrektor IT, Edyta Musielak, dyrektor sprzedaży i CEO Jakub Wrede.
Od lewej: Kamil Pachuta, dyrektor IT, Edyta Musielak, dyrektor sprzedaży i CEO Jakub Wrede. (Cashy)

4 miliony złotych na rozwój otrzymał fintech Cashy od funduszy venture capital Spinaker Alfa oraz KnowledgeHub Starter. Ostateczna kwota może się jeszcze zmienić w zależności od realnych potrzeb.

Czym jest Cashy? To platforma dla przedsiębiorców, służąca do rozliczania faktur między sprzedającymi i kupującymi. Za szybszą spłatę oferuje rabaty.

Za Cashy stoi trójka byłych pracowników korporacji - CEO Jakub Wrede, Edyta Musielak, dyrektor sprzedaży i Kamil Pachuta, dyrektor IT.

Zobacz także: Obejrzyj: Przyszłość polskiego rynku lotniczego

"Przeszliśmy tradycyjną drogę od korposzczurów do startupowców. Pracując z dużymi klientami, zauważyliśmy, że jest luka w łańcuchu dostaw. Duzi kupujący, mając silniejszą pozycję niż ich dostawcy, mogliby ze środków własnych spłacać przed terminem faktury, poprawiając płynność dostawców i zarabiając na uzyskanym rabacie. Do tej pory takie rozliczenia zdarzały się sporadycznie i wymagały faktury korekty. My chcemy upowszechnić rozliczenia za pomocą skonta - tak popularne np. w Niemczech - i cały proces przenieść na platformę, żeby wyeliminować papier i poprawić przepływ informacji" - tak przedstawiają samych siebie.

Jak tłumaczy zespół Cashy, narzędzie jest bardzo proste – obydwie strony się rejestrują, jedna dodaje fakturę, kupujący ustala, jaki będzie koszt wcześniejszej spłaty faktury, a dostawca - jeśli chce - przyspiesza płatność i nie musi wystawiać korekty.

- Firmy potrzebują rozwiązań usprawniających obsługę łańcucha dostaw, szczególnie, gdy zatory płatnicze są jednym z głównych hamulców rozwoju gospodarki. W Polsce jest blisko 300 mld wolnych środków zamrożonych na lokatach przedsiębiorstw, a średnie terminy płatności faktur przekraczają 30 dni. Co więcej, to opóźnienia płatności były bezpośrednią przyczyną ok. 40% przypadków upadłości firm w 2018 roku. Biorąc pod uwagę te fakty, w naszej ocenie, małe przedsiębiorstwa potrzebują alternatyw do drogich usług takich jak mikrofaktoring, czy pożyczek "chwilówek". Cashy zaspokaja tę potrzebę, ponieważ oferuje tańsze i elastyczne finansowanie pochodzące z nadwyżek finansowych ich większych kontrahentów – mówi Jakub Wrede, CEO Cashy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(2)
PP
3 lata temu
Takie rabaty, choć na pewno to fajna akcja, nie zmienią mentalności niektórych kontrahentów. Gdyby nie to, że korzystam z faktoringu (w bibby), nigdy nie dowiedziałbym się, że z kilkoma kontrahentami nie powinienem współpracować - bo są nierzetelni. Sam nie dysponowałem takimi skutecznymi narzędziami, żeby to weryfikować. No i umówmy się - kto ma na to czas?
PP
3 lata temu
Wystarczy jakby ustawowo zrobić zapisy o maksymalnym okresie płatności 30 dni dla większych kwot np. Powyżej 100 tys. A poniżej 100 tys maks 21 dn. A tak mamy wolną amerykanke. Tylko niech lepiej tego nie reguluje ten rząd wiadomo jakiej opcji.