Notowania

CBA i wielka tajemnica wokół budżetu. Według doniesień z kasy Biura wyparowały miliony złotych. CBA zaprzecza

CBA nie jest w stanie dopilnować swoich pieniędzy. Z Biura wyciekły miliony złotych, z tego powodu lecą głowy - donoszą media. A CBA twierdzi, że nic złego się nie dzieje i zaprzecza, że CBA utraciło jakiekolwiek pieniądze.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Według doniesień medialnych z kasy Biura wyparowały miliony złotych (Fot: Stanislaw Kowalczuk/East News)

"Centralne Biuro Antykorupcyjne od miesięcy ukrywa informacje o gigantycznych nadużyciach w kasie funduszu operacyjnego" - pisze poniedziałkowa "Wyborcza", która już w ubiegłym roku alarmowała o wyciekających z Biura pieniądzach. I przypomina przebieg wydarzeń, który w ostatnich dniach znacznie przyspieszył.

W maju 2019 roku "Gazeta" pisała o milionie złotych, który zniknął w trakcie operacji przeciwko Michałowi Królikowskiemu, dorady Andrzeja Dudy i byłemu wiceministrowi sprawiedliwości w rządzie PO-PSL. Gotówkę przejął pośrednik pracujący z biurem i rozpłynął się w powietrzu.

Niecały miesiąc później wiceszef CBA Bogdan Sakowicz przyznał, że w funduszu operacyjnym CBA doszło do nadużyć. O jaką kwotę chodzi, nie powiedział. Zapewnił jednak, że chodzi o mniej niż 15 mln zł (o takich pieniądzach mówiło się w doniesieniach medialnych).

Obejrzyj: Afera Banasia. Balcerowicz: tylko wyborcy mogą coś w tej sprawie zmienić

Przez kolejne tygodnie i miesiące w strukturach CBA wychodziły na jaw kolejne nadużycia. W ubiegłym tygodniu portal telewizja TVN24 poinformowała, że pracę w Biurze stracili dyrektor biura finansów Daniel Art i kierujący wewnętrzną policją CBA Wiesław Flak. A portal Onet.pl ustalił, że jedną z przyczyn tych zwolnień jest problem z pracownicą Biura, odpowiedzialną za pieniądze z funduszu operacyjnego.

Według doniesień portalu kobieta jest uzależniona od hazardu i wyprowadziła z kasy 5,5 mln zł. Zaledwie trzy dni temu "Puls Biznesu" podał natomiast, że szef CBA Enerst Bejda podał się do dymisji, ale nie została ona przyjęta.

Co się dzieje z pieniędzmi z CBA? Ile milionów wyparowało? Biuro zapewnia, że nie utraciło żadnych środków. A poseł Adam Szłapka z KO zapowiada "Wyborczej", że złoży wniosek o wezwanie Bejdy i szefa MSWiA i koordynatora ds. służb Mariusza Kamińskiego przed sejmową komisję ds. służb. Problem w tym, że w prezydium komisji zasiadają jedynie członkowie PiS i to oni zdecydują, czy i kiedy zbierze się komisja.

[AKTUALIZACJA, 14:55] Temistokles Brodowski natomiast na Twitterze zdementował informacje, jakoby z CBA utraciło "jakiekolwiek środki finansowe". Stosowne informacje mają zostać przedstawione Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
20-01-2020

AntyPiSOni nie kradną, nie defraudują. Oni biorą z kasy, bo im sie to po prostu należy.

20-01-2020

Beata szydło....Im się te pieniądze poprostu należały !!!!

20-01-2020

mamciaPiS nie kradnie, PiS pożcza i nie oddaje. Brakło SKOKów, bo PiSi ludzie rozwalili to trzeba było zabrac się za kasę państwową. Złodziejstwo do … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (249)