Ceny ładowania elektryków. Na rynku widać zmiany

Operatorzy infrastruktury ładowania aut elektrycznych korygują cenniki. Widać wyraźną tendencję rozchodzenia się strategii cenowych: część firm podnosi stawki, część je obniża - informuje "Puls Biznesu".

Tankowanie samochodu elektrycznego
Fot. Wojciech Olkusnik/East News, Warszawa, 23.11.2016. Pl. Bankowy. Tankowanie samochodu elektrycznego.
wojciech olkusnikOperatorzy infrastruktury ładowania aut elektrycznych korygują cenniki
Źródło zdjęć: © East News | wojciech olkusnik
Katarzyna Kalus

Operatorzy ładowarek do samochodów elektrycznych w Polsce coraz częściej wprowadzają zmiany w swoich cennikach. Wyraźna polaryzacja strategii cenowych powoduje, że część firm podnosi stawki, podczas gdy inni decydują się na ich obniżki, przyczyniając się do wzrostu rozbieżności kosztów - czytamy w dzienniku, który przytacza dane z analizy przygotowanej przez EV Klub Polska oraz elektromobilni.pl.

Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec

Jednym z operatorów, którzy zdecydowali się na podwyżkę, jest Moya energia. Nowe ceny nocnego ładowania AC wzrosły z 0,99 zł do 1,29 zł/kWh na stacjach 60 kW i do 1,89 zł/kWh na stacjach 120 kW. Równocześnie wzrosły ceny ładowania prądem stałym. Podwyżki te wynikają z dynamicznego rozwoju sieci.

Inny operator, Enefit, ujednolicił taryfy w zależności od mocy stacji, co także oznacza wzrost cen. Ładowanie AC kosztuje teraz 1,99 zł/kWh, DC do 100 kW wynosi 2,25 zł, a powyżej tej mocy 2,40 zł/kWh. W celu złagodzenia skutków podwyżek, Enefit oferuje 20-procentowy rabat w pierwszym miesiącu działania nowych lokalizacji - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Zupełnie inną strategię przyjęła sieć IONITY, która postanowiła obniżyć ceny we wszystkich wariantach taryfowych. Zmiany te mają szczególne znaczenie dla kierowców pokonujących długie trasy, gdyż IONITY posiada znaczącą pozycję przy głównych szlakach komunikacyjnych.

Ekspert: rynek przechodzi w kolejną fazę rozwoju

Jak wyjaśnia Łukasz Lewandowski z EV Klub Polska, „obserwujemy przejście rynku w kolejną fazę rozwoju".

Z jednej strony operatorzy podnoszą ceny, reagując na rosnące koszty inwestycji i energii, z drugiej konkurencja wymusza obniżki, jak np. w przypadku IONITY. Dla użytkowników oznacza to konieczność planowania ładowania, ale też możliwość realnych oszczędności sięgających nawet 40-50 proc. - mówi dziennikowi Łukasz Lewandowski, prezes EV Klub Polska.

Eksperci podkreślają, że mimo rosnącej liczby stacji, ceny nie stabilizują się. Fragmentacja rynku i różne polityki cenowe mogą wpływać na zaufanie do publicznego ładowania, zwłaszcza dla osób bez prywatnych ładowarek.

źródło: pb.pl

Wybrane dla Ciebie