Ładowanie elektryków w Polsce. Nawet kilkaset procent różnicy
Ceny ładowania samochodów elektrycznych w Polsce charakteryzują się znaczną rozpiętością. Kierowcy muszą przygotować się na szeroki zakres stawek, a różnice wynoszą nawet kilkaset procent - informuje "Rzeczpospolita".
Pod koniec grudnia 2025 r. w Polsce działało 11762 ogólnodostępne punkty ładowania. Różnorodność cenowa staje się coraz bardziej zaskakująca. Styczniowy ranking EV Klub Polska wykazuje, że za tę samą ilość energii kierowcy mogą zapłacić od 42 do 210 złotych - informuje "Rzeczpospolita".
Różnice w cenach ładowania elektryków
Mimo że średnie ceny ładowania w Polsce są konkurencyjne w porównaniu do reszty Europy, rynek ten charakteryzuje się znaczną nieprzewidywalnością.
Chińskie auta szpiegują? Ekspert komentuje
"Polski rynek ładowania to europejski paradoks. Mamy konkurencyjne średnie ceny, ale jednocześnie największą nieprzewidywalność w Europie" - komentuje dla dziennika Maciej Gis z Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, szef portalu elektromobilni.pl.
Oczekuje się, że do 2026 r. liczba punktów ładowania wzrośnie do ok. 14 tys. Rozwój będzie napędzany inwestycjami zarówno w ogólnodostępne, jak i niepubliczne stacje ładowania. Mimo to, jak twierdzi Grigorij Grigoriew z Powerdot, uciążliwe procedury przyłączeniowe w Polsce pozostają największym wyzwaniem dla rozwoju tej infrastruktury.
Samochody elektryczne. Polska odstaje od UE
Polski Instytut Ekonomiczny informuje, że udział samochodów elektrycznych w Polsce znacząco odbiega od unijnej średniej.
Powołując się na raport Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (Association des Constructeurs Européens d’Automobiles – ACEA) eksperci PIE przekazali, że samochody osobowe z możliwością zewnętrznego ładowania, czyli pojazdy elektryczne i hybrydy plug-in, stanowiły 3,7 proc. ogółu samochodów w Unii Europejskiej w 2024 r.
Z kolei według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), które przytoczył PIE, łączny udział pojazdów elektrycznych (BEV i PHEV) w całości zarejestrowanych pojazdów w UE wyniósł 4,4 proc. w 2024 roku.
W tym czasie udział samochodów BEV przekraczający 5 proc. ogółu zarejestrowanych aut odnotowano w czterech państwach członkowskich: Belgii (5,1 proc.), Luksemburgu (7,1 proc.), Szwecji (7,2 proc.) i Danii (12,1 proc.). Wyższe udziały pojazdów tego typu zanotowano w państwach nienależących do UE – Islandii (12,1 proc.) oraz Norwegii (27,7 proc.).
Źródło: "Rzeczpospolita"