Ceny pelletu znów biją rekordy. Polska ma strukturalny problem z produkcją biomasy

Atak ostrej zimy obnażył kruchość polskiego rynku paliw stałych. Ceny pelletu wróciły do poziomów z kryzysowego 2022 roku, a w składach brakuje towaru. Choć rząd na razie nie widzi podstaw do interwencji, eksperci wskazują na głębszy problem: Polska zużywa więcej biomasy, niż jest w stanie wyprodukować, a lukę zasypuje importem.

Ceny pelletu wystrzeliłyCeny pelletu wystrzeliły
Źródło zdjęć: © East News | East News, Pekka Sakki
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Tegoroczna zima, która przyniosła mrozy niewidziane w Polsce od lat, spowodowała gwałtowny skok zapotrzebowania na opał, z czym krajowy łańcuch dostaw sobie nie poradził.

Sytuacja na rynku paliw stałych stała się na tyle napięta, że ceny pelletu w zaledwie kilka tygodni poszybowały w górę, osiągając pułapy notowane ostatnio w szczycie kryzysu energetycznego.

W drugiej połowie stycznia za tonę certyfikowanego surowca klasy A1 sprzedawanego luzem trzeba było zapłacić od 1300 do nawet 2127 zł. To średnio o ponad 300 zł więcej niż na początku sezonu grzewczego. Jeszcze drożej wypada zakup w workach po 15 kg – w tym przypadku ceny w dużych sieciach handlowych dochodzą do poziomu 2500 zł za tonę.

Rząd patrzy na ręce sprzedawcom

Gwałtowne podwyżki wywołały zaniepokojenie odbiorców i pytania o potencjalną spekulację. Ministerstwo Energii zapewnia, że monitoruje sytuację.

Jak poinformował money.pl resort, ME zwróciło się "do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z wnioskiem o sprawdzenie czy działania producentów lub dystrybutorów pelletu nie prowadzą do sztucznego ograniczania podaży. Decyzja ta jest odpowiedzią na sygnały o możliwych nieprawidłowościach na rynku".

Resort na bieżąco monitoruje sytuację w sektorze pelletu, koncentrując się na dostępności surowca, poziomie cen oraz ochronie interesów konsumentów. Działania prowadzone są we współpracy z właściwymi instytucjami i w oparciu o informacje od uczestników rynku

- napisali przedstawiciele ME w odpowiedzi na pytania money.pl

Z informacji, jakiej UOKiK udzielił radiu RMF FM, wynika, że Urząd otrzymuje na razie jedynie pojedyncze sygnały o wysokich cenach i nie stwierdził istnienia zmowy cenowej.

Rząd nie reglamentuje cen pelletu, mamy rynek, który dzisiaj, jak widać, wymaga działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – mówił w środę minister energii Miłosz Motyka.

Polityk zaznaczył, że obecne zawirowania wynikają z klasycznej gry popytu i podaży: dostępność surowca spadła przy skokowym wzroście zużycia wywołanym mrozami.

Nie wykluczył jednak bardziej zdecydowanych kroków w przyszłości, jeśli kontrolerzy wykryją nadużycia. – Jeżeli dojdzie do sytuacji, w której podejrzenia się potwierdzą, to będziemy tutaj działali w zakresie ewentualnych działań interwencyjnych ze zwiększeniem po prostu tego produktu na rynku, ale to są działania w przyszłości wynikające z tego, czy zostało zaburzone faktycznie działania rynkowe – zapowiedział Motyka, wskazując na możliwą współpracę z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych.

Izba uspokaja: pellet nie zniknął z rynku

Głos w sprawie zajęła Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu. W komunikacie przesłanym money.pl ocenia, że obecna sytuacja nie oznacza trwałej trudności z dostępem do paliwa ani trwałego wzrostu kosztów. "To raczej efekt naturalnej sezonowej aktywności rynku i wyjątkowych uwarunkowań pogodowych" – czytamy w komunikacie.

Warto podkreślić, że pellet nie zniknął z rynku – jego produkcja oraz zdolności dystrybucyjne pozostają realnymi, a łańcuch dostaw funkcjonuje mimo sezonowych wahań. Sytuacje, w których poszczególne składy mają chwilowy brak paliwa, nie oznaczają pustki w całym systemie zaopatrzenia. Pellet nadal trafia do odbiorców, choć w ograniczonych ilościach – zapewnia Izba.

Dodaje, że krótkookresowe napięcia cenowe i lokalne niedobory wpisują się w cykl sezonowy rynku paliw stałych i są znane branży od lat. Ich głównymi przyczynami są nagły wzrost popytu w warunkach niskich temperatur, ograniczenia magazynowe u części dystrybutorów – wskazują eksperci Izby. Dodają też, że zakup pelletu można zaplanować wcześniej, zabezpieczyć zapas w dogodnym terminie i w ten sposób uniezależnić się od chwilowych wahań cen.

W odpowiedzi na pytania money.pl dr Adam Nocoń, prezes Izby, zapewnia, że Polska posiada potencjał, aby zabezpieczać potrzeby w zakresie pelletu, ponieważ jego produkcja opiera się na pozostałościach tartacznych powstających przy przerobie drewna.

Problem niedoborów nie wynika jednak wyłącznie z warunków pogodowych czy sezonowego wzrostu popytu, ale w dużej mierze z błędnej i niespójnej polityki surowcowej prowadzonej przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Ograniczanie pozyskania drewna doprowadziło do realnego zmniejszenia ilości trocin i zrębek, czyli podstawowego surowca do produkcji pelletu. W efekcie producenci ograniczają moce wytwórcze lub czasowo wstrzymują produkcję, co bezpośrednio uderza w bezpieczeństwo cieplne gospodarstw domowych. Dzisiejsze napięcia na rynku pelletu są więc w dużej mierze konsekwencją decyzji administracyjnych – ocenia Nocoń.

Zwiększony popyt przy tej samej podaży powoduje, że składy albo mają problemy z dostępnością pelletu, albo jest on wyraźnie droższy. – Może się zdarzyć, że w przyszłym tygodniu ceny pelletu sięgną 2 tys. zł. Wszystko zależy od pogody – mówi nam jeden z właścicieli punktów sprzedaży w Wielkopolsce.

Jak pisaliśmy w money.pl, jeszcze w październiku tona pelletu kosztowała około 1,4 tys. zł. Obecnie przebija u niektórych sprzedawców 2 tys. zł, a w sieci można znaleźć oferty dobijające nawet 3 tys. zł.

W Niemczech pellet niemal nie podrożał

Czy Polska jest wyjątkiem? Postanowiliśmy to sprawdzić. Niemiecki Instytut Pelletu (DEPI) informuje w swoim najnowszym raporcie, że w styczniu jego cena wzrosła jedynie nieznacznie. Średnia cena tony pelletu wzrosła w porównaniu do grudnia zaledwie o około 2 proc. Oznacza to, że przy zakupie standardowej partii 6 ton, niemieccy konsumenci płacą obecnie średnio 405,33 euro (ok. 1715 zł) za tonę.

Sytuacja na rynku nie jest jednak jednolita w całym kraju. Martin Bentele, dyrektor zarządzający DEPI, wskazuje w komunikacie, że choć ogólny wzrost cen pozostaje na poziomie "dopuszczalnym", to lokalnie występują pewne napięcia. Zgodnie z jego obserwacjami, w południowo-zachodnich Niemczech widać już oznaki odprężenia na rynku, podczas gdy w części środkowych Niemiec sytuacja pozostaje bardziej napięta, co wiąże się z koniecznością dłuższego oczekiwania na dostawy.

Ogólnie rzecz biorąc, nadal poruszamy się na poziomie cenowym typowym dla zimy – ocenia Martin Bentele.

Przedstawiciele branży opałowej przewidują, że doświadczenia tegorocznej, "prawdziwej" zimy mogą wpłynąć na zmianę nawyków konsumenckich. Dyrektor DEPI spodziewa się, że w nadchodzącym sezonie letnim właściciele domów będą bardziej skłonni do tego, by wcześniej uzupełnić zapasy, by uniknąć zimowych wahań dostępności surowca.

Czy pellet za zachodnią granicą łatwiej kupić? Porównaliśmy dwie oferty tej samej sieci operującej w obu krajach. W polskim sklepie online OBI pellet w dużych opakowaniach jest w zasadzie niedostępny w sprzedaży online. W niemieckim odpowiedniku paliwo jest – i to w wielu rodzajach.

Dostepność pelletu w sklepie online OBI (Polska)
Dostepność pelletu w sklepie online OBI (Polska) © OBI
Dostępność pelletu w OBI (Niemcy)
Dostępność pelletu w OBI (Niemcy) © OBI

Polska produkcja nie nadąża za piecami

Obecny kryzys cenowy to jednak wierzchołek góry lodowej. Analiza danych rynkowych z lat 2024-2025 pokazuje, że Polska ma problem strukturalny – nasze moce produkcyjne są zbyt małe w stosunku do rosnącej liczby kotłów na biomasę. Według szacunków branżowych, krajowa produkcja pelletu wynosi około 2 mln ton rocznie, podczas gdy zapotrzebowanie w sezonie grzewczym sięga nawet 2,5 mln ton – wskazuje branżowy serwis panpellet.pl.

Ta prosta matematyka ujawnia lukę w wysokości pół miliona ton, którą musi wypełnić import. Oznacza to, że statystycznie co najmniej co piąta tona pelletu spalana w polskich domach musi przyjechać z zagranicy, np. z Ukrainy, która jest dominującym dostawcą zewnętrznym. Eksperci serwisu panpellet.pl zwracają uwagę, że w praktyce ten udział importu może być jeszcze wyższy.

Sytuację komplikuje fakt, że polscy producenci zmagają się z niedoborem surowca pierwotnego. Zakłady przetwórcze sygnalizują problemy z dostępnością trocin, co bezpośrednio przekłada się na ograniczenie mocy produkcyjnych.

Adam Łada z firmy Bio-Technik w rozmowie z "Magazynem Biomasa" prognozował, że z powodu konkurencji cenowej ze wschodu i problemów surowcowych, krajowa produkcja może zostać ograniczona nawet o 25 proc. w stosunku do lat ubiegłych. "Duzi gracze, optymalizując swoje koszty, pomijają sprzedaż hurtową i sprzedają pellet bezpośrednio, także w systemie 'pod drzwi'" – mówi w rozmowie z serwisem.

Czym Polacy ogrzewają domy
© wp.pl

Wschodni trop i szara strefa

Kwestia importu budzi w branży ogromne kontrowersje. Choć oficjalnie Unia Europejska nałożyła sankcje na drewno z Rosji i Białorusi, uczestnicy rynku alarmują o nieszczelności systemu. "Magazyn Biomasa" wskazuje na drastyczny wzrost importu z kierunków, które mogą służyć do omijania restrykcji. Statystyki Głównego Urzędu Statystycznego odnotowały w ostatnich latach wzrost importu wyrobów drzewnych z Kazachstanu o ponad 300 proc., podczas gdy oficjalny import z Białorusi czy Rosji spadł do zera.

Agnieszka Kędziora-Urbanowicz, wiceprezes zarządu Polskiej Rady Pelletu, podkreśla, że napływ taniego surowca ze wschodu stanowi poważne wyzwanie dla rodzimych wytwórców.

Problem napływu pelletu drzewnego i niedrzewnego zza wschodniej granicy do Polski (szacowany na poziomie 20 tys. t/mc), dotyczy całego pasa wschodniej granicy naszego kraju (nie tylko Ukrainy) i stanowi poważne wyzwanie dla krajowych wytwórców pelletu. Importowany pellet, charakteryzujący się niską ceną, znacznie utrudnia producentom uczciwą rywalizację na rynku – wskazuje na łamach magazynu.

Aby ukrócić ten proceder, w maju 2025 roku Ministerstwo Klimatu i Środowiska wprowadziło nowe rozporządzenie określające wymagania jakościowe dla paliw stałych. Sprzedawcy mają teraz obowiązek wystawiania świadectw jakości, co ma wyeliminować z rynku towar o najwyższej zawartości popiołu i wilgoci. Mimo to, w okresach tak wzmożonego popytu jak obecna zima, "szara strefa" i handel towarem bez faktur wciąż stanowią problem.

Długoterminowe prognozy nie są optymistyczne dla portfeli Polaków. Zapotrzebowanie na biomasę w energetyce i ciepłownictwie rośnie w całej Europie. Według danych Future Market Insights, popyt na ten surowiec może rosnąć w tempie około 9 proc. rocznie aż do 2035 roku. Przy ograniczonych zasobach trocin i niepewnej sytuacji geopolitycznej na wschodzie, okresowe niedobory i wahania cenowe mogą stać się stałym elementem zimowego krajobrazu gospodarczego.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
USA ogłosiły nowe sankcje wymierzone w Iran. Restrykcje dotyczą handlu ropą
USA ogłosiły nowe sankcje wymierzone w Iran. Restrykcje dotyczą handlu ropą
Były bankier zaczyna odsiadkę. Brał udział w jednym z największych oszustw w historii
Były bankier zaczyna odsiadkę. Brał udział w jednym z największych oszustw w historii
Polska misja gospodarcza w Arabii Saudyjskiej. Minister przyjął zaproszenie
Polska misja gospodarcza w Arabii Saudyjskiej. Minister przyjął zaproszenie
Polskie Koleje Państwowe ogłosiły nową strategię. Wspomniano m.in. o taborze
Polskie Koleje Państwowe ogłosiły nową strategię. Wspomniano m.in. o taborze
JSW uzgodniła porozumienie ze związkowcami. Teraz załoga musi dać zgodę w referendum
JSW uzgodniła porozumienie ze związkowcami. Teraz załoga musi dać zgodę w referendum
Tąpnięcie akcji koncernu Stellantis. Spadek o ok. 25 proc. Wcześniej było ogłoszenie
Tąpnięcie akcji koncernu Stellantis. Spadek o ok. 25 proc. Wcześniej było ogłoszenie
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 06.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 06.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 06.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 06.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 06.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 06.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 06.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 06.02.2026
Czystki nie tylko w armii. Były wiceszef Bank of China wyrzucony z partii
Czystki nie tylko w armii. Były wiceszef Bank of China wyrzucony z partii
Rozbudują kluczową autostradę. GDDKiA rozstrzygnęła dwa przetargi
Rozbudują kluczową autostradę. GDDKiA rozstrzygnęła dwa przetargi