Ropa Brent znów powyżej 100 dolarów. Czwartkowe notowania rosną
Czwartkowa sesja na rynkach surowcowych przynosi wyraźne wzrosty. Jak wynika z danych portalu Investing.com, baryłka ropy Brent ponownie przekroczyła barierę 100 dolarów. Zwyżki notuje również amerykańska ropa WTI, a rynki z uwagą śledzą doniesienia z Bliskiego Wschodu.
Zgodnie z bieżącymi notowaniami udostępnianymi przez platformę Investing.com, europejska odmiana ropy Brent wyceniana jest na poziomie 100,51 dolara za baryłkę. Oznacza to wzrost o ponad 3,3 proc. w stosunku do poprzedniego zamknięcia, kiedy to cena oscylowała w okolicach 97 dolarów. W trakcie czwartkowego handlu dzienne maksimum dla tego surowca sięgnęło pułapu 100,95 dolara. Podobny trend wzrostowy obserwujemy w przypadku amerykańskiej ropy WTI. Jej kurs wzrósł o 3,4 proc., osiągając poziom 93,43 dolara za baryłkę.
To wyraźna zmiana w porównaniu z marcowym uspokojeniem nastrojów, kiedy notowania ropy WTI oraz Brent obniżyły się o ponad 6 proc. Powrót do poziomu 100 dolarów za baryłkę pokazuje, jak szybko sytuacja geopolityczna może odwrócić trendy na rynku surowcowym.
Produkuje w Polsce. Ogrywa chińskie podróbki
Napięcia geopolityczne dyktują warunki
Powrót cen ropy naftowej do wyższych poziomów nie jest przypadkowy i wynika bezpośrednio z uwarunkowań makroekonomicznych. Agencja Reuters oraz analitycy rynkowi, których opracowania cytuje Investing.com, wskazują, że głównym motorem napędowym obecnych wzrostów jest napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy z niepokojem reagują na doniesienia o wstrzymaniu rozmów w sprawie zawieszenia broni w konflikcie z udziałem Iranu.
Brak perspektyw na szybką deeskalację działań zbrojnych sprawia, że rynki wliczają w ceny surowców tak zwaną premię za ryzyko geopolityczne. Według doniesień medialnych rynki finansowe oczekują obecnie na oficjalne stanowisko władz w Teheranie wobec amerykańskiego planu pokojowego. Do czasu rozstrzygnięcia tej kwestii analitycy spodziewają się utrzymania podwyższonej zmienności na parkietach towarowych.
Szersze spojrzenie na rynek energii
Sytuacja na rynku naftowym ma bezpośrednie przełożenie na globalną gospodarkę i nastroje inwestorów. Zwracają na to uwagę eksperci, podkreślając, że trwający kryzys energetyczny jest odczuwalny na wielu rynkach, w tym na kontynencie azjatyckim. Wysokie ceny surowców energetycznych stanowią istotny czynnik proinflacyjny, co z kolei wpływa na decyzje banków centralnych dotyczące ewentualnych zmian stóp procentowych.
Warto zauważyć, że podczas gdy uwaga rynków skupia się w czwartek na ropie, analitycy rynkowi wskazują również na równoległe, poważne problemy z podażą gazu ziemnego. Jednocześnie niepewność związana z sytuacją na Bliskim Wschodzie ciąży rynkom akcyjnym. Europejskie i amerykańskie kontrakty terminowe notują spadki, a dolar amerykański zyskuje na wartości, traktowany przez inwestorów jako bezpieczna przystań dla kapitału w czasach rynkowych zawirowań.
Temat napięć na Bliskim Wschodzie i ich wpływu na ceny ropy był szczególnie gorący w ostatnich miesiącach. Pod koniec stycznia prezydent Trump poinformował o skierowaniu kolejnych jednostek wojskowych w kierunku regionu, co natychmiast przełożyło się na wzrost notowań. Już wtedy w połowie lutego ropa Brent przebiła poziom 70 dolarów za baryłkę, a rynki zaczęły wyceniać ryzyko związane z potencjalną blokadą Cieśniny Ormuz. Eksperci od miesięcy ostrzegają, że Iran może uderzyć w światowy handel ropą, co miałoby dramatyczne konsekwencje dla globalnej gospodarki.
Z perspektywy analizy technicznej, na którą powołuje się portal Investing.com, wskaźniki dla obu głównych gatunków ropy generują obecnie sygnały silnego kupna. Należy jednak pamiętać, że rynek surowców charakteryzuje się dużą nieprzewidywalnością. W perspektywie ostatnich 12 miesięcy ropa Brent podrożała o ponad 36 proc., a jej roczne wahania cenowe zamykały się w szerokim przedziale od 58,40 do 119,50 dolara za baryłkę. Dalszy kierunek notowań będzie w głównej mierze zależał od rozwoju sytuacji dyplomatycznej na Bliskim Wschodzie oraz globalnego zapotrzebowania na energię w nadchodzących miesiącach.