WAŻNE
TERAZ

Zbigniew Ziobro potwierdził, że jest w USA. "To nasz sojusznik"

Ceny ropy w górę. Rynek reaguje na pozytywne sygnały

Ceny czarnego złota wzrosły w poniedziałek o cztery procent. Dotychczas dołowały, bo rynek bał się gospodarczych konsekwencji epidemii koronawirusa. Teraz pojawiły się jednak pozytywne sygnały, które ten strach przykryły.

Ceny ropy poszły poniedziałek w górę
Źródło zdjęć: © East News | Lukasz Zakrzewski/REPORTER
Tomasz Sąsiada

Jak podaje Reuters, wzrosty cen to efekt rosnących nadziei na ograniczenie produkcji ropy przez kraje OPEC (na cięcia na poziomie miliona baryłek dziennie naciskać Arabia Saudyjska), a także na sygnalizowane przez banki centralne planowane działania stymulacyjne.

Wcześniej na rynek ropy źle wpłynęły obawy przed wpływem koronawirusa na gospodarkę. W Chinach, gdzie wybuchła epidemia, część zakładów produkcyjnych wstrzymała prace, co poskutkowało spadkiem popytu na ropę aż o 4 mln baryłek dziennie.

To niewiele mniej niż podczas wielkiego kryzysu z roku 2008, kiedy to spadek zapotrzebowania na czarne złoto sięgnął 5 mln baryłek dziennie.

Obejrzyj też: Podatek cyfrowy. Kawecki: "premier się wycofał - wielka szkoda"

W poniedziałek jednak sytuacja się odwróciła i cena baryłki poszła w górę. Zarówno w przypadku ropy Brent, jak i WTI, zwyżki sięgnęły ponad 4 procent.

Za tę pierwszą trzeba było płacić w poniedziałek rano 51,91 dol. za baryłkę (zwyżka o 2,24 dol. z poziomu 48,40 dol., najniższego od lipca 2017 roku), a za WTI 46,65 dol. (zwyżka o 1,89 dol. z poziomu 43,32 dol.).

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie