Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|

"Chaos nie do opisania". Polacy utknęli na lotnisku w Dubaju

2
Podziel się:

Główne lotnisko w Dubaju powoli wraca do normalnej pracy po zakłóceniach związanych z gwałtownymi deszczami. - Dziś odleciał do Warszawy w połowie pusty samolot, a naszych bagaży nie ma. Po 27 godzinach czekania na lotnisku linie proponują nam lot powrotny dopiero 23 kwietnia - powiedziała PAP Nina, jedna z pasażerek.

"Chaos nie do opisania". Polacy utknęli na lotnisku w Dubaju
Dubaj nawiedziły ulewne deszcze. Na lotnisku utknęli turyści z Polski (East News, Christopher Pike)

We wtorek Zjednoczone Emiraty Arabskie nawiedziły największe od 75 lat deszcze. Z powodu wody stojącej na pasach startowych główne lotnisko dubajskie zawiesiło czasowo pracę, odwołało szereg odlotów i przekierowało wiele przylotów. Flagowy przewoźnik ZEA, Emirates, do północy w środę zamknął stanowiska odpraw.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Cyberbezpieczeństwo - czy da się dogonić cyfrowego królika?

Mogłoby się wydawać, że obecnie jedynie ponad dwustumetrowa kolejka podróżnych czekających na wejście do terminalu świadczy o przebytych problemach. W samym terminalu niemal nie ma śladu po tłumach koczujących we wtorek i w środę na krzesłach i podłodze.

Jednak nadal od kilkudziesięciu do kilkuset osób bez powodzenia próbuje dostać się na lot do domu lub odzyskać swoje bagaże. Wśród nich jest ośmioosobowa grupa Polaków, która przyjechała do Dubaju z Bali w nocy z wtorku na środę. Po spędzeniu 27 godzin w terminalu ich biuro podróży zarezerwowało im w czwartek pokoje w hotelu, jednak pół dnia spędzili, starając się zlokalizować swoje bagaże.

Linie zostawiły nas samym sobie. Zaproponowali nam lot 23 kwietnia, ale przecież nam się kończą urlopy, nie mamy opieki dla dzieci. Sami kupiliśmy sobie bilety do Warszawy, innymi liniami i z innego lotniska, ale nie sposób wydobyć teraz naszych bagaży. Linie twierdzą, że bagaże są na lotnisku, ale kolejne godziny stoimy w kolejkach do biur informacji i nikt nie jest nam w stanie pomóc - powiedziała PAP Maria.

- Najgorsze, że nasi znajomi odlecieli dziś z tego lotniska do Warszawy i przekazali nam, że samolot był w połowie pusty. A dla nas jest jedynie lot za pięć dni. Chaos nie do opisania - oceniła rozgoryczona Nina.

Samolot linii Emirates wylądował na Okęciu o 15.46 czasu polskiego, a o 19.30 spodziewany jest przylot z Dubaju samolotu linii partnerskiej Emirates, FlyDubai.

Dubaj pod wodą po gwałtownych deszczach

Gwałtowna burza rozpoczęła się w Dubaju w nocy z poniedziałku na wtorek i trwała przez całą dobę. Bardzo szybko większość dróg stała się nieprzejezdna lub niemal przejezdna, co spowodowało duże korki. W wielu dzielnicach setki kierowców spędziły w swoich samochodach kilkanaście godzin. Niektórych kierowców trzeba było ratować, rozbijając szyby w samochodach.

Pod wodą znalazły się główne ulice miasta, więc otoczone autostradami poszczególne dzielnice Dubaju zostały odcięte od świata. Deszcz wdarł się do wielu domów jednorodzinnych, ale również do mieszkań w wieżowcach. Wiele budynków w całym kraju nadal nie ma prądu.

Część ulic jest przejezdna tylko dla samochodów z wysokim zawieszeniem. W czwartek po południu na powrót zaczęło działać metro, ale nie kursuje większość autobusów i taksówek. Wiele sklepów nadal nie prowadzi wysyłek towarów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(2)
Emeryt
miesiąc temu
Brawo poprawiacze Natury. Teraz powinny do tych poprawiaczy nadejść mrozy i śnieżyce. Ludzkość uparcie i konsekwentnie dąży do samozagłady i ma na tym polu już znaczne osiągnięcia. I nie ważne czy to "uczeni radzieccy" osuszyli Jezioro Aralskie, czy arabscy zatopili Dubaj - sukcesy przejdą do historii głupoty ludzkiej.
???
miesiąc temu
Czy ktoś badał jak sterowanie pogodą wpływa na "zmiany klimatu"? Wywołują chemicznie kondensacje chmur nad pustynią a wywołują tym samym susze w innych częściach świata. Zmniejsza to opady śniegu w zimie i odbijanie promieni słonecznych przez białą pokrywę przez co ciemna powierzchnia Ziemi bardziej absorbuje ciepło i temperatury są wyższe przez co bardziej topią się lodowce. Ciekawe jak wiatraki, panele słoneczne i sztuczne wywoływanie opadów wpłyną w najbliższym czasie na klimat na planecie?