Chińscy giganci wspierają armię Pekinu? Znaleźli się na czarnej liście USA

Pentagon ponownie uznał, że Alibaba, właściciel AliExpress, oraz producent aut BYD mają powiązania z chińskim wojskiem. Wkrótce po opublikowaniu takiej listy dokument jednak "zniknął". W Waszyngtonie oceniają, że takie postawienie sprawy nie wywróci przygotowań do kolejnego spotkania przywódców USA i Chin.

Przywódca USA Donald Trump i Chin Xi JinpingPrzywódca USA Donald Trump i Chin Xi Jinping
Źródło zdjęć: © Getty Images | Andrew Harnik
Bartłomiej Chudy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Amerykanie ostrzegali już w 2025 roku, przed spotkaniem Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem w Pekinie, że wpływowe chińskie koncerny współpracują z armią ChRL. Departament Obrony USA przekazał w piątek zaktualizowaną listę podmiotów wspierających chińskie koncerny zbrojeniowe.

Pentagon: czołowe firmy z Chin wspierają armię Pekinu

"Financial Times" podkreśla jednak, że plik z listą został "nagle usunięty", a Pentagon nie podał żadnego wyjaśnienia. Resort miał informować, że pojawi się ona w przyszłym tygodniu. Na liście znanej jako 1260H znalazły się ponadto wspomniany gigant motoryzacyjny BYD, wyszukiwarka internetowa Baidu oraz TP-Link Technologies, globalny potentat w produkcji sprzętu sieciowego.

Henrietta Levin, ekspertka ds. relacji USA-Chiny w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych - waszyngońskim think-tanku - powiedziała "FT", że Pekin będzie niezadowolony z takiego ruchu USA, ale raczej nie wykolei kolejnego planowanego spotkania przywódców Chin i USA w 2026 roku.

Sankcje zadziałały, ale nie od razu. "Rosja ma poważne problemy"

- Chińscy urzędnicy mogą ubolewać, że administracja nie robi wystarczająco dużo, aby stworzyć "pozytywną atmosferę" przed spodziewanym na wiosnę szczytem między Trumpem a Xi - powiedziała Levin.

Chiny konsekwentnie i stanowczo sprzeciwiają tworzeniu przez Stany Zjednoczone dyskryminujących list pod różnymi pretekstami, bezpodstawnemu tłumieniu chińskich firm" – powiedział dziennikowi Nikkei Asia rzecznik ambasady Chin w USA Liu Pengyu.

Umieszczenie na liście Pentagonu nie wywołuje skutków prawnych. Stwarza jednak dla nich ryzyko reputacyjne, zwłaszcza że sygnalizuje możliwość podjęcia przez USA działań represyjnych w przyszłości.

źródło: Financial Times

Wybrane dla Ciebie
Francja reaguje na ceny paliw. Będą pożyczki dla firm
Francja reaguje na ceny paliw. Będą pożyczki dla firm
Lawina uwag do rządowego programu. Wiadomo, kiedy zmiany w "Czystym Powietrzu"
Lawina uwag do rządowego programu. Wiadomo, kiedy zmiany w "Czystym Powietrzu"
Rekordowe przychody chińskich firm od chipów. Zyskują dzięki USA
Rekordowe przychody chińskich firm od chipów. Zyskują dzięki USA
Spółka polskiego giganta kupiła za 60 mln zł duży zakład na Lubelszczyźnie
Spółka polskiego giganta kupiła za 60 mln zł duży zakład na Lubelszczyźnie
Więźniowie wrócą do Alcatraz. Trump potrzebuje 152 milionów dolarów
Więźniowie wrócą do Alcatraz. Trump potrzebuje 152 milionów dolarów
"Polski Chleb". Szef prezydenckiej rady ds. rolnictwa zakłada stowarzyszenie
"Polski Chleb". Szef prezydenckiej rady ds. rolnictwa zakłada stowarzyszenie
Wielka Sobota. Oto godziny pracy sklepów
Wielka Sobota. Oto godziny pracy sklepów
Wojna z Iranem mocno uderza w portfele Amerykanów
Wojna z Iranem mocno uderza w portfele Amerykanów
Ceny paliw na Wielkanoc. Oto maksymalne stawki
Ceny paliw na Wielkanoc. Oto maksymalne stawki
Zawrotne wydatki USA na obronność w 2027 r. Jest wniosek Trumpa
Zawrotne wydatki USA na obronność w 2027 r. Jest wniosek Trumpa
Ruszyli po używane elektryki. W tle kryzys z cenami paliw
Ruszyli po używane elektryki. W tle kryzys z cenami paliw
Polacy znów płacą rachunek za czyjąś wojnę. Czas z tym skończyć [OPINIA]
Polacy znów płacą rachunek za czyjąś wojnę. Czas z tym skończyć [OPINIA]