Chiny reagują na bombardowanie Iranu. Wskazują na Ormuz. "Zagraża to światowej gospodarce"
Chiny obawiają się całkowitej destabilizacji w regionie Zatoki Perskiej. We wtorek ostrzegły, że dalsza eskalacja walk w Zatoce stwarza niebezpieczeństwo dla światowej gospodarki.
Chiny wezwały we wtorek do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych USA i Izraela wobec Iranu. Rzeczniczka chińskiego MSZ Mao Ning podkreśliła, że bezpieczeństwo żeglugi w Cieśninie Ormuz trzeba chronić i zapobiec dalszej eskalacji walk w Zatoce Perskiej, bo zagraża to światowej gospodarce.
- Bezpieczeństwo energetyczne jest kluczowe dla gospodarki światowej. Wzywamy wszystkie strony do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, aby uniknąć eskalacji i utrzymać bezpieczeństwo żeglugi w Cieśninie Ormuz - oświadczyła rzeczniczka podczas briefingu.
Chiny wyraziły też sprzeciw wobec użycia siły bez mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ. W kwestii nuklearnej poparły stanowisko Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Twierdzą, że Iran nie posiada planów budowy broni jądrowej, a spór należy rozwiązać przy stole negocjacyjnym.
NATO włączy się do działań USA? Ekspert mówi, jakie jest ryzyko
Zaniepokojenie eskalacją działań zbrojnych w Cieśninie Ormuz wybrzmiało już podczas poniedziałkowej rozmowy szefa dyplomacji Chin Wanga Yi z irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Aragczim. Mimo deklaracji poparcia dla suwerenności Iranu, Wang w subtelny sposób wezwał sojusznika do uwzględnienia "uzasadnionych obaw sąsiadów".
Dyplomatyczna fraza odczytywana jest jako ostrzeżenie przed atakami odwetowymi na państwa arabskie, które mogłyby całkowicie zdestabilizować Zatokę Perską.
Atak na Iran. Co się wydarzyło, ile potrwa wojna?
- W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły ataki na cele w Iranie. Zaatakowana została siedziba najwyższego przywódcy w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe.
- Władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammada Pakpura oraz wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.
- Prezydent USA Donald Trump w orędziu zwrócił się również bezpośrednio do Irańczyków, sugerując, że obecna interwencja jest ich "jedyną szansą od pokoleń" na odzyskanie kontroli nad własnym rządem.
- Konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował w poniedziałek znaczący wzrost ceny ropy i gazu na światowych rynkach.
- Irańskie naloty uderzyły w infrastrukturę związaną z wydobyciem i przetwarzaniem tych surowców w Arabii Saudyjskiej i Katarze. Oba te państwa, podobnie jak m.in. Irak i Izrael, czasowo ograniczyły lub wstrzymały wydobycie ropy i gazu.
- Donald Trump początkowo informował, że bombardowanie Iranu może potrwać około 4-5 tygodni, choć we wtorek rano stwierdził, że arsenał broni, jaką dysponują Amerykanie, pozwala "na prowadzenie wojny bez końca".
- Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział natomiast w poniedziałek, że amerykańsko-izraelska operacja przeciwko Iranowi będzie "szybką i zdecydowaną akcją", a nie wojną bez końca.
Źródło: PAP, money.pl