Ugoda Trumpa z fiskusem. Koniec kontroli podatkowych

Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych opublikował nowy dokument. Wynika z niego, że amerykański urząd skarbowy (IRS) nie podejmie działań egzekucyjnych wobec dawnych zeznań podatkowych Donalda Trumpa.

Donald TrumpDonald Trump
Źródło zdjęć: © East News | Cover Images, East News
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Ochrona dotyczy dokumentów, które prezydent złożył przed bieżącym tygodniem. Zabezpiecza ona również finanse członków jego rodziny, firmy Trump Organization oraz funduszy i spółek, które są z nimi powiązane. Dokument podpisał Todd Blanche. Pełni on obowiązki prokuratora generalnego. W przeszłości był obrońcą Donalda Trumpa w sprawach karnych.

Podatki Trumpa: co podlega kontroli, a co nie

Warto dokładnie wyjaśnić, co podlega ochronie, a co urząd skarbowy nadal może kontrolować. Rzeczniczka Departamentu Sprawiedliwości w korespondencji z telewizją CNBC wytłumaczyła ten podział bardzo precyzyjnie.

To dotyczy tylko audytów urzędu skarbowego, które już trwają, a nie przyszłych – napisała przedstawicielka resortu.

Zamknęli fabrykę Levi’sa. Przejął ludzi i maszyny. "Byłem pierwszy"

Oznacza to, że wszystkie dotychczasowe kontrole podatkowe, które urząd prowadził w momencie zawarcia ugody, zostają ostatecznie przerwane. Rząd federalny nie może ścigać roszczeń za lata ubiegłe. Urząd skarbowy zachowuje jednak pełne prawo do sprawdzania nowych zeznań podatkowych, które Donald Trump i jego firmy złożą w przyszłości. Nowe dochody i przyszłe rozliczenia podlegają standardowym procedurom.

Miliardowy fundusz w tle ugody z fiskusem

Decyzja o przerwaniu kontroli to część znacznie większego porozumienia. Wcześniej Donald Trump, jego synowie oraz ich firma pozwali amerykański urząd skarbowy. Domagali się wysokiego odszkodowania za wyciek ich prywatnych danych podatkowych. Opublikował je w mediach jeden z pracowników urzędu.

W poniedziałek rodzina wycofała ten pozew. W zamian Departament Sprawiedliwości zgodził się sfinansować specjalny Fundusz Przeciwdziałania Uzbrojeniu. Rząd przeznaczy na ten cel prawie dwa miliardy dolarów.

Pieniądze z funduszu trafią do osób, które administracja Trumpa uznaje za ofiary działań prawnych za czasów prezydentury Joe Bidena. Zjawisko to obecna władza nazywa wojną prawną. Todd Blanche zeznawał we wtorek przed senacką podkomisją. Nie wykluczył on, że z pieniędzy skorzystają osoby, które sądy skazały za napaść na policjantów podczas zamieszek na Kapitolu w styczniu 2021 r.

Opozycja protestuje przeciwko ugodzie

Porozumienie wywołało ostry sprzeciw polityków Partii Demokratycznej. Senator Ron Wyden uważa, że decyzja łamie prawo federalne. Przepisy zabraniają bowiem urzędnikom władzy wykonawczej ingerowania w kontrole podatkowe obywateli.

– Demokraci będą walczyć z każdym elementem tej ugody, która służy własnym interesom. Niezależnie od wyniku tych wysiłków, przyszłe administracje i kierownictwo urzędu skarbowego powinny uznać tę nielegalną dyrektywę za całkowicie nieważną. Rodzina Trumpów nie stoi ponad prawem, bez względu na to, co mówi Trump lub jego osobisty prawnik – powiedział Ron Wyden, który jest członkiem senackiej komisji finansów.

Zrzeczenie się roszczeń jako standard procedur

Departament Sprawiedliwości broni swoich decyzji. Przedstawiciele rządu tłumaczą sytuację standardowymi procedurami prawnymi.

– Jak to jest w zwyczaju przy ugodach, obie strony podpisały zrzeczenie się różnych roszczeń, które zostały lub mogły zostać wniesione. Nie miałoby sensu zawieranie ugody w sprawie kilku istotnych roszczeń, gdyby którakolwiek ze stron mogła po prostu odwrócić się i dążyć do zainicjowania kolejnych spraw, które mogły być ścigane wcześniej – wyjaśniła rzeczniczka departamentu w oświadczeniu dla CNBC.

W ramach ugody Donald Trump wycofał również inne skargi administracyjne. Dotyczyły one między innymi głośnego przeszukania jego posiadłości Mar-a-Lago.

Wybrane dla Ciebie