Co z cenami mieszkań? Te czynniki wpłyną na wyhamowanie

Jeśli uda się batalia z funduszami kupującymi mieszkania na wynajem, a podwyżki stóp procentowych ograniczą akcję kredytową, ceny mieszkań powinny wyhamować - ocenił ekspert HRE Investments Bartosz Turek.

Wzrosty cen mieszkań wyhamują, jeśli uda się batalia z funduszami Wzrosty cen mieszkań wyhamują, jeśli uda się batalia z funduszami
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Eugeniusz

Analityk, powołując się na najnowsze dane NBP, napisał, że przeciętny metr nowego mieszkania na siedmiu największych rynkach zdrożał w ciągu roku o ponad 10 proc., a w przypadku mieszkań używanych zwykła średnia wyciągnięta z aktów notarialnych poszła w górę o 7,3 proc.

Zauważył, że przez ostatnie kwartały na wzrost cen składało się wiele czynników, m.in. fakt, że nieruchomości są postrzegane jako bezpieczna przystań dla kapitału i oręż przeciwko inflacji. Według Turka na wzrost cen oddziaływały również dynamiczny wzrost wynagrodzeń, bardzo sprawna odbudowa gospodarki czy rosnący optymizm rodaków. Kluczowe dla wzrostu cen były najniższe w historii stopy procentowe - zaznaczył.

Ceny mieszkań rosną. Deweloperzy winią rząd

Zdaniem analityka stymulowany w ten sposób popyt wchodził na rynek, na którym brakowało ofert, ponieważ niektórzy deweloperzy na początku epidemii wstrzymali rozpoczynanie nowych inwestycji. Najistotniejszą jednak - w jego ocenie - przyczyną drożejących mieszkań jest duża aktywność funduszy inwestycyjnych (przeważnie zagranicznych), które skupują nie tylko pojedyncze mieszkania, ale też całe bloki, osiedla czy nawet firmy deweloperskie, ograniczając w ten sposób ofertę rynkową. Przypomniał, że rząd zapowiada walkę z tym zjawiskiem.

Co z cenami mieszkań? Te czynniki wpłyną na wyhamowanie

Według Turka wiele wskazuje na to, że niektóre z tych czynników stracą przynajmniej część swego impetu. Już dziś można bowiem szacować, że w konsekwencji dwóch podwyżek stóp procentowych, w wyniku których podstawowa stopa poszła w górę z poziomu 0,1 proc. do 1,25 proc., raty kredytów mieszkaniowych powinny pójść w górę o około 16-18 proc. Mniej więcej o tyle spadła też zdolność kredytowa.

To w oczywisty sposób musi przełożyć się na mniejszy popyt na mieszkania. Przy tym już niedługo częściowo ta zmiana zostanie zamortyzowana przez podpisaną przez prezydenta ustawę o kredytach bez wkładu własnego

- napisał.

Wskazał, że w konsekwencji podwyżek stóp procentowych banki zaczęły także podnosić w końcu oprocentowanie lokat, co w efekcie sprawi, że wkrótce oprocentowanie depozytów przestanie być kilkadziesiąt razy mniej atrakcyjne niż potencjalne zyski z wynajmu mieszkań.

Analityk przypomniał, że w 2020 roku banki wyraźnie przykręciły kurki z kredytami. Dopiero na początku bieżącego roku dwa największe banki ponownie udostępniły kredyty z 10-proc. wkładem własnym, co uruchomiło odroczony popyt. Powołując się na dane BIK wskazał, że ten dodatkowy popyt miał swoje apogeum w maju.

Wtedy każdego dnia roboczego do banków trafiało po około 2,5 tys. wniosków kredytowych. W kolejnych miesiącach ta fala opadała. W efekcie w październiku możemy już mówić o około 1,86 tys. wniosków kredytowych dziennie. To sugeruje normalizację sytuacji i fakt, że odroczony popyt w dużej mierze się wyczerpał

- napisał.

Ekspert uważa, że zjawisk, które mogą prowadzić do bilansowania się popytu i podaży szukać możemy też po drugiej stronie rynku. "Deweloperzy mają w przygotowaniu dużo nowych inwestycji. Na przykład najnowsze dane GUS pokazują, że przez 10 miesięcy 2021 roku deweloperzy dostali pozwolenia na budowę ponad 174 tysięcy mieszkań i rozpoczęli budowę prawie 141 tysięcy lokali. W obu przypadkach oznacza to wzrost o ponad 30 proc. względem analogicznego okresu przed rokiem" - czytamy.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy