Saudi Aramco poinformowało swoich europejskich klientów o anulowaniu części dostaw zaplanowanych na koniec września – podał we wtorek Reuters. Agencja wskazała przy tym, że saudyjski koncern dostarcza około 40 proc. ropy przerabianej w rafineriach Orlenu, a polski koncern poszukuje ładunków ropy z Morza Północnego i innych kierunków, które mogłyby zastąpić zakłócone dostawy z Arabii Saudyjskiej.
Zapasy ropy. Ministerstwo uspokaja
W środę Orlen poinformował także, że od piątku zakontraktował 16 dodatkowych dostaw na kierunku polskim, czeskim i litewskim. Ropa pochodzi m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu oraz obu Ameryk.
DLA CIEBIEMorning Run Club by Opel Astra
O wystarczających zapasach ropy informuje także Ministerstwo Energii w odpowiedzi na pytania Wirtualnej Polski.
"Polska posiada zdywersyfikowany system zaopatrzenia w ropę naftową, co pozwala reagować na zmiany warunków rynkowych i ograniczać wpływ zakłóceń w poszczególnych kierunkach dostaw. W związku z ryzykiem ograniczenia dostaw ropy Arabian Light zabezpieczane są alternatywne dostawy, m.in. z Norwegii, Stanów Zjednoczonych i Gujany. Polska posiada wysoki stan zapasów interwencyjnych ropy naftowej i paliw, których do tej pory, od czasu konfliktu na Bliskim Wschodzie, nie obniżała" – to fragment komunikatu Ministerstwa Energii, jaki przesłało Wirtualnej Polsce.
Ropociąg Wschód-Zachód pozostaje wyłączony
W ubiegły piątek saudyjskie Ministerstwo Energii poinformowało o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód po atakach w rejonie Rijadu i Medyny.
Magistrala biegnąca przez Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód w ostatnich miesiącach była wykorzystywana jako alternatywna trasa transportu surowca w związku z blokadą cieśniny Ormuz. Aramco zwiększyło za jej pośrednictwem przesył ropy do portów nad Morzem Czerwonym.
Associated Press informowała w poniedziałek, powołując się na przedstawicieli lokalnych władz, że przerwa w pracy ropociągu może potrwać kilka tygodni. Z kolei amerykański sekretarz ds. energii Chris Wright przekazał, że spodziewa się szybkiego wznowienia jego pracy.
Sytuację komplikuje również konflikt w rejonie Morza Czerwonego. Na początku września Huti rozpoczęli ofensywę w Jemenie i przejęli kontrolę nad częścią strategicznych obszarów wybrzeża w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab, przez którą transportowane są ropa i gaz.