Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. TOS
|

Colonial Pipeline znowu działa. Po ataku hakerów Amerykanie uruchomili rurociąg

2
Podziel się:

Po sześciu dniach przerwy największa amerykańska sieć rurociągów paliwowych Colonial Pipeline wznowiła pracę. Jednak powrót do całkowicie normalnego funkcjonowania po ataku hakerskim ma potrwać jeszcze kilka dni.

Colonial Pipeline znowu działa. Po ataku hakerów Amerykanie uruchomili rurociąg
Colonial Pipeline znowu działa. Po ataku hakerów Amerykanie uruchomili rurociąg (PAP, EPA)

Proces wznawiania przesyłu paliwa rozpoczął się o godz. 17. czasu lokalnego (godz. 23. czasu polskiego) w środę. Operator rurociągu uprzedził jednak, że podczas pierwszych dni przywracania usług niektórzy jej klienci mogą doświadczać przerw w dostawach.

"Colonial przetransportuje tyle benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego, ile to będzie bezpieczne i będzie to robić dopóty, dopóki rynki nie powrócą do normalności" - ogłosiła sieć.

Przypomnijmy, Colonial Pipeline wstrzymał wszystkie swoje operacje po ataku hakerskim, do którego doszło w sobotę. W poniedziałek FBI potwierdziło, że odpowiedzialność za cyberatak spoczywa na grupie "DarkSide". CNN określiła ją wcześniej jako rosyjską grupę przestępczą.

Zobacz także: Polska Polityka Energetyczna. "Najbliższe 20 lat wymaga od nas współpracy"

Grupa ta znana jest z infekowania systemów oprogramowaniem ransomware. Media już wcześniej podawały ich jako potencjalnych sprawców. Ransomware to rodzaj złośliwego oprogramowania zaprojektowanego do blokowania systemów poprzez szyfrowanie danych. Hakerzy najczęściej żądają zapłaty za odzyskanie dostępu.

Operator rurociągu zastrzegł już wcześniej, że nie zamierza zapłacić okupu wymaganego przez hakerów za odblokowania systemu (tak podawał m.in. "Washington Post", powołując się na źródła w firmie).

Tymczasem, jak podaje Bloomberg, już 7 maja operator zapłacił hakerom okup w wysokości niemal 5 mln dolarów. W zamian firma miała otrzymać narzędzie do deszyfracji zakodowanych przez wirusa danych, lecz deszyfracja przebiegała na tyle wolno, że spółka samodzielnie próbowała odzyskać je z własnych kopii zapasowych.

Jak podaje Reuters, spółka miała wykupioną polisę ubezpieczeniową, która zwykle pokrywa koszty okupu w przypadkach ataków z użyciem złośliwego oprogramowania ransomware.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(2)
@@@
9 miesięcy temu
A takie byli Amerykanckie i co ? Zapłacili terrorystom okup. Brawo.
yogi
9 miesięcy temu
Twarz ma się tylko jedną.A sytuacje bywają różne.Jak na razie Amerykanie od dłuższego czasu na kolanach cybernetycznych.I co dalej.Podobno z Terrorystami nie negocjują.