Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Katarzyna Bartman
|
aktualizacja

Samorządy nie mają na podwyżki dla nauczycieli. Co zrobi rząd Tuska?

29
Podziel się:

Nowa koalicja większościowa obiecała samorządom duże pieniądze oraz nowe ustawy, które radykalnie zmienią ich dotychczasowe finansowanie. Tymczasem samorządy twierdzą, że nie mają pieniędzy by dokładać się do obiecanych nauczycielom pożywek. Jak wybrnie z tego nowy rząd?

Samorządy nie mają na podwyżki dla nauczycieli. Co zrobi rząd Tuska?
Były prezydent Sopotu Jacek Karnowski, a obecnie poseł oraz przewodniczący KO Donald Tusk. W kuluarach sejmowych toczy się walka o wielkie pieniądze dla samorządów. (GETTY, SOPA Images)

Były wieloletni prezydent Sopotu, a od 15 października poseł na Sejm Jacek Karnowski kilka dni temu powiedział w podcaście "Super Expressu", że blisko 90 proc. "budżetów samorządów na przyszły rok nie spina się". Dodał, że, jest to efekt m.in. niekorzystnych dla samorządów zmian podatkowych dokonanych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości w Polskim Ładzie.

Rząd PiS promując m.in. przechodzenie przedsiębiorców na ryczałt spowodował, że samorządy utraciły część swoich dochodów. Samorządy nie mają bowiem żadnego udziału w podatku dochodowym od ryczałtowców, jedynie państwo z nich korzysta.

Również zachęcenie przez PiS przedsiębiorców do korzystania z tzw. estońskiego CIT, który jest rodzajem optymalizacji podatkowej, spowodowało znaczący spadek wpływów do budżetu, a w konsekwencji – również zubożenie samorządowych kas, które były zasilane tym podatkiem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "NBP będzie przechowalnią dla PiS-u". Czy 37 tys. zł pensji to dużo?

Jak zaznaczył Karnowski, straty te nie zostały nigdy samorządom w pełni zrekompensowane. Subwencja rozwojowa, która miała wyrównać samorządom straty – w rzeczywistości zwraca im tylko 10 proc. tego, co utracili przez nowe przepisy.

Do tego subwencja oświatowa, która stanowi w wielu samorządach najpotężniejszą pozycję w ich budżetach – od dawna już nie pokrywa faktycznie podnoszonych wydatków na oświatę.

Z subwencji tej wypłacane są nauczycielskie wynagrodzenia, które mają – zgodnie z wyborczą obietnicą Donalda Tuska – wzrosnąć od przyszłego roku o 30 procent, wraz z wyrównaniem.

Samorządy nie mają na podwyżki

- Samorządy nie mają pieniędzy na dokładanie się do tych podwyżek – podkreśla w rozmowie z money.pl Marek Wójcik dyrektor biura Związku Miast Polskich i były wiceminister administracji i cyfryzacji w rządzie PO- PSL.

Dodaje, że nie wyobraża sobie, by w budżecie na 2024 r. przygotowywanym już przez nową koalicję rządzącą, nie uwzględniono faktycznie podnoszonych przez samorządy wydatków związanych z wypłatą wynagrodzeń dla nauczycieli. Subwencja rządowa pokrywa bowiem tylko ich część.

Przykładowo, jeśli subwencja oświatowa na 2023 r. wynosiła 64,4 mld zł, to samorządy musiały i tak do tej kwoty dokładać ze swoich budżetów od 20 proc. do nawet 80 proc. (tak było w przypadku dużych miast i metropolii).

Zatem, jeśli rząd Tuska podniósłby wydatki na oświatę, naliczając obiecane podwyżki tylko od kwoty subwencji, samorządy musiałby sporo dołożyć nauczycielom z własnych budżetów. - Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji – mówi krótko samorządowiec.

Obietnice złożone w umowie koalicyjnej

Samorządy liczą, że wraz ze zmianą władzy w kraju, skończy się skubanie ich kasy.

W ubiegłym tygodniu zarówno Związek Miast Polskich, jak i Unia Metropolii Polskich przypomniały publicznie politykom nowej większości, do czego zobowiązali się w swojej umowie koalicyjnej.

Chodzi dokładnie o pkt. 23 tejże umowy, w której czytamy m.in., że strony (czyli: KO, Trzecia Droga i Lewica) zobowiązują się do "powierzenia samorządom odpowiednich kompetencji wraz z zapewnieniem im stosownych środków finansowych".

"Wzmocnimy ich dochody własne, m.in. poprzez zwiększony udział w podatku PIT oraz ponowne przyznanie im decyzyjności w tych obszarach, w których w ostatnich latach ją utraciły" - czytamy w tym dokumencie.

Postanowienia te – jak podkreśla Donald Tusk – będą wdrożone w ciągu 100 pierwszych dni nowego rządu.

Czego domagają się samorządy? Co na to rząd?

Samorządy liczą, że wspólnie z nowym rządem Tuska zdołają stworzyć nową, kompleksową ustawę o finansowaniu Jednostek Samorządu Terytorialnego.

Domagają się takich zmian jak: udziału samorządów w ryczałcie, zwiększenia udziału w PIT, stopniowego zwiększenia subwencji oświatowej do 3 proc. PKB, a także – co bardzo ważne – zamiany przez nowy rząd pożyczek w Krajowym Programie Odbudowy (KPO), na bezzwrotne subwencje.

Jak przekonuje Marek Wójcik, samorządy zostały przez rząd PiS wydrenowane z pieniędzy i nie mają na wkład własny do inwestycji w ramach KPO.

Zapytaliśmy polityków KO, czy zamierzają wywiązać się z danych samorządom obietnic i czy przyszłoroczny budżet państwa uwzględni w podwyżkach dla nauczycieli również tę część wydatków, którą pokrywają z własnej kieszeni samorządy?

W odpowiedzi otrzymaliśmy krótkie oświadczenie posła KO oraz przyszłego szefa kancelarii rządu Tuska Jana Grabca, który napisał nam, że "o podwyżki dla nauczyciel nie ma obaw". – Znamy dobrze zasady finansowania i sytuację samorządów. Nasz budżet będzie uwzględniał finansowanie podwyżek w odpowiednim zakresie" – napisał Grabiec.

Polityk KO nie napisał, skąd rząd weźmie środki na ten cel, a w grę wchodzą dodatkowe miliardy złotych z budżetu.

Katarzyna Bartman, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(29)
śmiech na sal...
3 miesiące temu
Jestem płemieł nic nie mogem i co mi zrobicie?
Mariusz
3 miesiące temu
Jak to co zrobi obieca
Wawek
3 miesiące temu
Należy wreszcie skończyć z tym chorym dualizmem i płacić 100 % z budżetu państwa, oraz powiązać pensje ze średnią krajową. A co do tych obietnic....Boję się, że skończy się jak zwykle. Nauczyciele zrobili swoje 15 października. Teraz mogą odejść...
Obiecać
3 miesiące temu
za czyjeś pieniądze, numer stary jak świat
reforma
3 miesiące temu
oświaty czeka, potrzeba ministra a nie ...
...
Następna strona