Czy USA zbankrutują? To poważne zagrożenie dla całego świata

Amerykański Kongres musi podnieść limit zadłużenia, co sprawia, że powraca temat niewypłacalności USA. Jak podkreśla w komentarzu dla money.pl Ben Laidler z eToro, historia pokazuje, że porozumienie zostanie osiągnięte, ale dopiero w ostatnim momencie, co wywoła napięcia na rynkach finansowych.

President Biden Delivers State Of The Union Address
US President Joe Biden speaks during a State of the Union address at the US Capitol in Washington, DC, US, on Tuesday, Feb. 7, 2023. Biden is speaking against the backdrop of renewed tensions with China and a brewing showdown with House Republicans over raising the federal debt ceiling. Photographer: Jacquelyn Martin/AP/Bloomberg via Getty Images
Bloomberg
u.s. government, 2023uspolitics, americas, us, state of the union, sotu, u.s.a., government news, united states of america, american, north americanPrezydent USA Joe Biden
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Jacquelyn Martin

Amerykańska sekretarz skarbu Janet Yellen w liście do Kongresu z 1 maja przekazała, że do przekroczenia limitu zadłużenia (ang. 'debt ceiling') może dojść w okolicach 1 czerwca 2023 r., czyli wcześniej, niż szacowano do tej pory.

Bankructwo USA będzie miało "surowe konsekwencje"

Co się stanie, jeśli USA nie uda się podnieść limitu? Eksperci są zgodni, że będziemy mieć do czynienia z trudnymi do przewidzenia konsekwencjami. Jednak skutki będą opłakane i zdestabilizują rynki finansowe na całym świecie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polski dyplomata gościł Bidena. Zdradza, co dostały jego córki

Niewypłacalność USA mogłaby wiązać się m.in. z utratą wartości przez amerykańskie obligacje, zaliczane tradycyjnie do najbardziej bezpiecznych inwestycji na świecie. Równocześnie rząd USA, nie mogąc emitować nowego długu, musiałby prawdopodobnie zacząć drastycznie ciąć wydatki.

Amerykańska sekretarz skarbu Janet Yellen w liście do Kongresu ostrzegła, że jeśli nie zdąży on podnieść limitu, bankructwo USA będzie miało surowe konsekwencje, narażając Amerykanów na "poważne trudności, szkodząc naszej pozycji globalnego przywództwa i podając w wątpliwość naszą zdolność do obrony interesów bezpieczeństwa narodowego".

Partia Republikańska żąda cięć wydatków

W ubiegłym tygodniu Izba Reprezentantów, w której większość ma Partia Republikańska, przegłosowała ustawę zwiększającą limit, ale jednocześnie zawierającą ostre cięcia wydatków socjalnych. Ustawa nie ma szans na przejście w tym kształcie przez kontrolowany przez Partię Demokratyczną Senat, a wywodzący się z jej szeregów prezydent USA Joe Biden zapowiedział już weto.

Lider Republikanów w Izbie, spiker Kevin McCarthy, stwierdził, że ustawa jest próbą otwarcia negocjacji. Z kolei administracja Bidena stoi na stanowisku, że Kongres ma obowiązek podnieść limit, jak robił to m.in. podczas prezydentury Donalda Trumpa, gdy republikańskiej większości wzrost zadłużenia nie przeszkadzał.

Kongres w ostatnich latach podnosił limit regularnie

Jak przewiduje amerykańska konstytucja, to Kongres musi zatwierdzić każdą decyzję o zadłużeniu kraju. Od 1917 r. ta procedura jest uproszczona i polega na tym, że Kongres ustala limit, którego nie można przekroczyć, jeśli chodzi o emisję nowych papierów dłużnych.

Amerykański dług w ostatnich dekadach rośnie zdecydowanie szybciej, niż wcześniej, co sprawia, że limit trzeba podnosić raz na parę lat.

Często odbywa się to w bardzo dramatycznych okolicznościach. W 2011 r. doszło do wyjątkowego opóźnienia w podwyższeniu limitu zadłużenia, co spowodowało pierwsze w historii obniżenie ratingu USA, spadki na amerykańskich giełdach akcji i skokowy wzrost amerykańskich rentowności. To z kolei sprawiło, że Ameryka przez moment zadłużała się na gorszych warunkach, na czym amerykański budżet stracił miliardy dolarów.

To ryzykowne podejście zwykle prowadziło do zawirowań na rynkach

W 2023 r. może być podobnie. Jak podkreśla w komentarzu dla money.pl, Ben Laidler, strateg rynków globalnych w eToro, rynki finansowe są nastawione na niestabilny miesiąc z podzielonym Kongresem USA, który musi podnieść limit przed szacowanym terminem 1 czerwca, aby zapobiec bezprecedensowej niewypłacalności.

Jak wskazuje ekspert, historia pokazuje jednak, że porozumienie zostanie osiągnięte, ale dopiero w ostatnim możliwym momencie. Takie ryzykowne podejście zwykle prowadziło do zawirowań na rynkach. Laidler nie ma wątpliwości, że podobnie będzie tym razem. Jego zdaniem dojdzie do m.in. do osłabienia rynków akcji i ucieczki inwestorów do postrzeganych jako bezpieczna przystań obligacji długoterminowych czy dolara, a ten trend odwróci się zaraz po zawarciu umowy.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację