Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KRWL
|

Deweloper krytykuje 500 plus. "Wcześniej nie było problemów z nadgodzinami"

65
Podziel się:

Deweloper miał stracić na 500 plus. Zdaniem przedsiębiorcy po wprowadzeniu tego świadczenia pracownicy na budowach przestali pracować sześć w dni tygodniu, a do tego nie chcieli brać nadgodzin.

Deweloper krytykuje 500 plus. "Wcześniej nie było problemów z nadgodzinami"
Deweloper w wywiadzie krytykuje 500 plus (Adobe Stock, Roman Babakin)
bEChiFRx

Wypowiedź przedsiębiorcy Pawła Żygowskiego na temat 500 plus rozgrzała polski internet. Deweloper tłumaczył problemy swojego biznesu w 2015 roku wprowadzeniem przez rząd świadczenia na dzieci.

- Wtedy wchodziło 500 plus i sytuacja na rynku budowlanym zmieniła się diametralnie, ponieważ pracownicy na budowach, tak jak pracowali sześć dni w tygodniu, nie było problemów z nadgodzinami od poniedziałku do piątku, (…) nagle od kiedy weszło 500 plus, pięć dni w tygodniu, żadnych nadgodzin, skończyło się – tak mówi problemach swoich biznesów Żygowski w wywiadzie z Kubą Midelem.

Zdaniem Żygowskiego z powodu 500 plus spadła ilość roboczogodzin. Firmy od tego czasu podkupują sobie pracowników.

bEChiFRz
Zobacz także: Polski Ład okrojony? Rząd wycofuje się z części programu. Ekspert komentuje

Wypowiedź przedsiębiorcy została skrytykowana w mediach społecznościowych. Fragmenty wywiadu na swoich stories na Instagramie udostępnił aktywista Jan Śpiewak. Do wywiadu odniosła się też popularna blogerka Kasia Babis.

Paweł Żygowski mówi o sobie, że jest deweloperem z pasją. W branży deweloperskej pracuje od ośmiu lat. Na swojej stronie chwali się, że sprzedał 500 mieszkań i to wszystko jeszcze przed trzydziestką.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEChiFSa
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(65)
Adam
18 godz. temu
Pełna zgoda. przepracowałem na budowie miesiąc - i powiedziałem - nigdy więcej!
Malysz
wczoraj
Opowiem wam historię. Idziemy na wybory i wybieramy partię która głosi że podniesie podatki bogatym. Każdy myśli to nie mnie tylko wyzyskiwaczowi kapitaliście. Na prostym przykładzie opowiem jak to działa. Każdy z nas zjada przysłowiowy chleb. Chleb jak każdy wie piecze piekarz w swojej piekarni którą zbudował ciężka praca wstając co dzień o 2 w nocy żeby na rano świeży pachnący chleb był gotowy. Piekarz jest przedsiębiorca który się w naszej opinii już dorobił. Ma dom samochód i piekarnię to trzeba podnieść mu podatki. Nasza wspaniała partia staje na wysokości zadania i podnosi podatek piekarzowi. Ten piekarz i każdy inny podnosi cenę chleba bo ma więcej podatku do zapłacenia. Jak myślisz DROGI WYBORCO kto zapłaci ten podatek. Morał jest prosty. MY ZWYKLI ZJADACZE chleba. Jak ktoś tej prostej historii nie zrozumie to już w życiu chyba niczego nie zrozumie.
Ala
wczoraj
Gdzie pójdą Ci z tym +500? Trabicie o pracy. W mniejszych miastach gdzie dla wszystkich na pewno by tej pracy nie było. Ja mam już problem. Miasto 100tys.-kazde ma inne kwestie. Co pipidowa. Coś innego. Rotacja pracowników. Coś aż za wielka. Gdyby połowa tych +500 odeszła. Nie znajdą roboty. Ludzie. Myślcie co piszecie. U mnie to na ogół. Sezon. Chalupki do sprzatniecia. I po 2 m-cach...pozostaje coś dorwać. Handel. Nie każdy się nadaje. Sami pracodawcy mówią. Sezon. To ciężka praca, by szukać czegoś innego. Zmywak też. Bo za stara. Nie każdy jest w stanie wyrobić po 12 godzin. Pracowałam tak. I wiem jak to jest. I co? Też bywalam na socjalu. Ale mimo to-jakaś czasem I neopotyczna postawa współpracowników. Powoduje też odejście. Świństwa. Złośliwości. Życzliwość w narodzie. To coś okropnego. Co zrobisz? Ano spowrotem na socjal. Znajoma pracująca w Warszawie nic. Ciezsza. Taka czy inna praca. Można by rzecz. Koltuneria w mniejszych miastach I klops gotowy. Niech tylko człowiek by urobil opinie innym. A każdy chce zarobić. Szlag trafia na to myślenie stronnicze. Jak mi Nie z klapkami na oczach I mózgu. Bo praca...no owszem. Gdyby jeszcze nie drobne Ale...jak się do tej pracy pójdzie. Zlikwidujcie neopotyzm. A będzie ok.-moze nie zawsze. Nie wszędzie. Bo dziś sprzątaczka ma więcej do dyrektorowania. Niż jest tym kim jest. Nie znają swojego miejsca w życiu.
bEChiFSb
Prawda
wczoraj
Z artykułu płynie wniosek jeden. Przeciw 500+ i Polskiemu Ładowi lobbują grube ryby. kilka % ludzi chce trzymać za mordę całą resztę. Żeby byli biedni i na ich łasce.
fachowiec
wczoraj
Jestem budowlańcem i ten Pan niestety ma sporo racji. Ludziom się nie chce bo za dobrze mają. Rozumiem fachowców w moim wieku, którzy mają rodziny i nie muszą robić masowo nadgodzin lub pracować w soboty. Nie rozumiem tylko młodych zdrowych którzy jeszcze nic nie mają i zamiast zarobić kasę na jakieś mieszkanie lub wpłatę własną na wzięcie kredytu, to są wygodni i siędzą u Rodziców i teściów na garnuszku. Każdy z nas musi na początku jak chce coś mieć to musi zasuwać a jak nie to nic nie będzie miał. Taka prawda.
...
Następna strona