Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|
aktualizacja

Deweloperzy dorzucają do pieca. Nowy program już miesza na rynku

37
Podziel się:

Klienci w blokach startowych, sprzedający używane lokale zdezorientowani, deweloperzy zwiększają podaż. To efekty rządowego projektu. A ceny już rosną - pisze środowa "Rzeczpospolita".

Deweloperzy dorzucają do pieca. Nowy program już miesza na rynku
Rząd przyspiesza prace nad programem taniego "Kredytu na start". Rynek wstrzymuje oddech (East News, ARKADIUSZ ZIOLEK)

Mieszkaniówka wstrzymuje oddech. Rząd przyspiesza prace nad programem taniego "Kredytu na start". Klienci i sprzedający głowią się, jakie przyjąć strategie. Decydować się na transakcje dziś, czy czekać na dopłaty? Deweloperzy dorzucają zaś do pieca, szykując ofertę dla beneficjentów programu - czytamy w dzienniku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Saint-Gobain: Czy zielony ład może być szansą na rozwój gospodarki w Polsce?

Gazeta informuje, że jednocześnie twórcy programu z Ministerstwa Rozwoju i Technologii, minister Krzysztof Hetman i wiceminister Krzysztof Kukucki, szykują się do odejścia ze stanowisk.

Ten pierwszy ma wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego, drugi w niedzielę 21 kwietnia powalczy o fotel prezydenta Włocławka (z najlepszym wynikiem przeszedł do drugiej tury). Chaos w mieszkaniówce może się więc pogłębić – czytamy w "Rz".

Gazeta przypomina, że zgodnie z projektem programu "Kredyt na start", premiowane mają być głównie duże gospodarstwa domowe, z co najmniej trójką dzieci. Mogą one liczyć na zerowe oprocentowanie kredytu, nie musi też, inaczej niż w przypadku pozostałych beneficjentów, być to ich pierwsza nieruchomość.

Ale na spadki cen mniejszych lokali jedno- i dwupokojowych także nie ma co liczyć. Choć rządowy program nie faworyzuje singli, czyli grupy kupujących takie mieszkania, to nadal są bardzo pożądane przez inwestorów, którzy traktują je jako lokatę kapitału - informuje "Rz".

Sprzedający podbijają poziom cen mieszkań w ogłoszeniach sprzedaży. Liczą, że w drugiej połowie roku popyt wystrzeli dzięki programowi "Mieszkanie na start". Nie chcą więc obniżać cen, lecz testują coraz wyższe poziomy - przekonują eksperci Expandera i Rentier.io.

Nowy program mieszkaniowy rządu

"Mieszkanie na start", to nowy program na kredyt mieszkaniowy, któy ma zastąpić dotychczas funkcjonujący Bezpieczny kredyt 2 proc. i rodzinny kredyt mieszkaniowy. Kredytobiorcy kwalifikujący się do uzyskania pomocy finansowej mają otrzymać wsparcie w formie dopłat do rat. Wyższa pomoc zostanie skierowana do wieloosobowych gospodarstw domowych, w szczególności rodzin z dziećmi.

Wysokość dopłaty do rat będzie uzależniona od liczby dzieci znajdujących się w gospodarstwie domowym - od 1,5 proc. dla gospodarstw domowych, w których skład nie wchodzi żadne dziecko do 0 proc. dla gospodarstw domowych z co najmniej trójką dzieci. Zachowana również zostanie możliwość udzielenia przez Bank Gospodarstwa Krajowego gwarancji spłaty części kredytu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(37)
WiesławRakiet...
miesiąc temu
Fun fact jest taki że z programu może skorzystać każdy nawet z mieszkaniem, kto obecną nieruchomość odda w darowiźnie komuś z rodziny
Alfons
miesiąc temu
Jan Dziekoński: "Fun fact: w Warszawie żeby skorzystać z kredytu NaStart przy dwójce dzieci można zarabiać na rękę 23,4 tys. PLN. Zdolność kredytowa tej kwoty to 1,5 mln PLN. Można też zarabiać więcej, tylko dopłata spada. Granicą tą jest 32 tys. PLN na rękę, wtedy się przestaje opłacać"
Alfons
miesiąc temu
Adam Czerniak: "Czy "Mieszkanie na start" spowoduje wzrost cen mieszkań? — Tak. Limity dochodowe zostały ustawione zbyt wysoko, co powoduje, że część gospodarstw domowych, które nie potrzebują wsparcia finansowego od państwa, z tego wsparcia będą mogły skorzystać. To znacząco podbije popyt, co z kolei przełoży się na wzrost cen — odpowiada nam ekonomista. Przypomnijmy — w przypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego limit dochodu to 7 tys. zł netto miesięcznie, dwuosobowego 13 tys. zł netto, trzy— 16 tys. zł, cztero— 19,5 tys. zł, pięcioosobowego lub więcej 23 tys. zł".
qcz
miesiąc temu
Mamy już FOMO, bo obecny miesiąc będzie rekordowy jeżeli chodzi o liczbę mieszkań zarezerwowanych u dewów. Ludzie czują co się wydarzy i kupują cokolwiek, bo "będzie tylko drożej". Ten program jest głupszą i bardziej szkodliwą wersją pisowskiego BK2%, ma więcej luk i ludzie będą je bezwzględnie wykorzystywać, aby tylko wyrwać kwadrat z kredytem na zero, co oczywiście spowoduje mocny wzrost cen. Limity są takie, że w zasadzie ich nie ma. Zresztą czy rodzina dwuosobowa czy trzyosobowa z dochodem netto rzędu 13-16k naprawdę potrzebuje rządowego wsparcia? W tym programie chodzi o zupełnie coś innego...
Walentyn
miesiąc temu
Świetnie radzę sobie w związku z prowadzeniem działalności. Moją najlepszą decyzją w życiu było zainwestowanie w nieruchomości. Współpraca z firmą Polzen, zajmującą się zarządzaniem nieruchomościami, przyniosła efekty!
...
Następna strona