Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
MLG
|

Jest projekt "Mieszkania na start". Oto szczegóły

93
Podziel się:

W ramach programu dopłat do kredytów "Mieszkanie na start" będzie obowiązywał limit 15 tys. wniosków na kwartał, po czym nastąpi czasowe wstrzymanie naboru. W liczbie 15 tys. będzie brany pod uwagę wyłącznie jeden wniosek danego kredytobiorcy, tj. nie będą uwzględnione wnioski złożone przez tego samego kredytobiorcę w różnych bankach.

Jest projekt "Mieszkania na start". Oto szczegóły
Projekt: program „naStart” obejmie kredyty hipoteczne, jak i konsumpcyjne, zaciągane na cele mieszkaniowe (Adobe Stock, Tomasz Warszewski)

Ministerstwo Rozwoju i Technologii skierowało projekt ustawy dotyczący "Mieszkania na start" do konsultacji.

"Mieszkanie na start". Limit wniosków

Jak podano w OSR do projektu ustawy, w celu ograniczenia ryzyka wystąpienia sytuacji, w której z powodu czasowego skumulowania popytu na kredyty okres przyjmowania wniosków o preferencyjny kredyt ograniczałby się w każdym roku jedynie do kilku pierwszych miesięcy od "otwarcia okienek", w ustawie określone zostaną dodatkowe rozwiązania zapewniające równomierny rozkład popytu rynkowego oraz względną ciągłość prowadzonej przez banki akcji kredytowej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Miał zrujnować rodzinną firmę, a teraz ma 120 salonów i podbija rynek w Polsce - Marcin Ochnik

"Proponuje się, aby w każdym kwartale po zarejestrowaniu w systemie ewidencji dopłat 15 tys. wniosków o hipoteczny kredyt "naStart" złożonych w tym kwartale wraz z wnioskiem o dopłaty do rat kredytu okres przyjmowania nowych wniosków był okresowo wstrzymany, do początku kolejnego kwartału. W liczbie 15 tys. będzie brany pod uwagę wyłącznie jeden wniosek złożony przez danego kredytobiorcę ubiegającego się o kredyt, tj. nie będą w niej uwzględnione wnioski złożone przez tego samego kredytobiorcę w różnych bankach kredytujących" - napisano.

"Tym samym kwartalne ograniczenie liczby wniosków wyznaczało będzie w praktyce przybliżoną liczbę hipotecznych kredytów "na Start" z dopłatami do rat, jakie będą mogły zostać udzielone na podstawie wniosków o kredyt złożonych w każdym kwartale roku (przybliżoną, ponieważ z uwagi zawieszenie przyjmowania wniosków przez banki w dniu kolejnym po dniu wydania stosowego komunikatu przez BGK faktyczna liczba złożonych kwartalnie wniosków, jeśli przypadek ten będzie miał miejsce, byłaby w praktyce wyższa od 15 tys.)" - dodano.

Dopłaty do kredytu. Będą limity

W projekcie napisano, że proponuje się, aby zaciągnięcie kredytu z pełną kwotą dopłat do rat obliczoną zgodnie z ogólnymi zasadami ustawy przysługiwało wyłącznie w przypadku, gdy średni miesięczny dochód gospodarstwa domowego kredytobiorcy w roku poprzedzającym złożenie wniosku o kredytu mieszkaniowy:

- nie przekracza w przypadku 1-osobowego gospodarstwa domowego 7 tys. zł.

- W przypadku gospodarstwa domowego kredytobiorcy o większej liczbie osób limit miesięcznych dochodów wynosić będzie:

• 13 tys. zł w przypadku 2-osobowego gospodarstwa domowego,

• 16 tys. zł w przypadku 3-osobowego gospodarstwa domowego,

• 19,5 tys. zł w przypadku 4-osobowego gospodarstwa domowego,

• 23 tys. zł w przypadku gospodarstwa domowego kredytobiorcy składającego się z co najmniej 5 osób.

Program "naStart". Najważniejsze zasady

Zgodnie z projektem objęty wsparciem kredyt będzie musiał zostać udzielony w złotych polskich. W przypadku kredytu hipotecznego będzie to musiał być kredyt na co najmniej 15 lat, z okresowo stałą stopą oprocentowania na co najmniej 5 lat, a dopłaty obejmą 120 pierwszych rat kredytu. Z kolei w przypadku kredytów konsumenckich, zaciągniętych na potrzeby mieszkaniowe, będą one musiały zostać zaciągnięte na co najmniej 5 lat i na maksymalnie 15 lat, a wsparcie będzie dotyczyć 60 pierwszych rat.

Innym rozwiązaniem, który ma ułatwić zaciąganie kredytów, będą gwarancje Banku Gospodarstwa Krajowego udzielane w sytuacji, kiedy wkład własny nie przekracza 20 proc. Jednakże gwarancje BGK będą dotyczyć wyłącznie maksymalnie kwoty 100 tys. zł i to w sytuacji, kiedy wydatki mieszkaniowe, na jakie kredyt został zaciągnięty, nie przekraczają 1 mln zł.

Zgodnie z projektem, dopłaty Skarbu Państwa mają na celu obniżenie oprocentowania kredytu do określonej wartości. W przypadku kredytu hipotecznego udzielanego gospodarstwom jedno- oraz dwuosobowym, w których nie ma dzieci, celem dopłat będzie obniżenie oprocentowania do 1,5 proc. Jeśli w gospodarstwie domowym jest jedno dziecko, dopłata będzie obniżać oprocentowanie do 1 proc., w przypadku dwóch dzieci – do 0,5 proc., zaś w przypadku trójki dzieci – do 0 proc. Również do 0 proc. będzie obniżane oprocentowanie w przypadku kredytu konsumenckiego, zaciąganego na cele mieszkaniowe.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(93)
Pozdrawiam.
miesiąc temu
Absolutnym absurdem na skale siwatowa jest doplacanie komus do kredytu z panstwowych pieniedzy. Dlatego PIS wylecial.
Rzecz
2 miesiące temu
pospolita dewelopersko-banksterska.
dziękujemy
2 miesiące temu
rządzącym za program obsypania złotem deweloperów i banków. Deweloperzy i już Pośrednicy na wtórnym podnieśli ceny. Już teraz! I to będzie jedyne co to sprawi. Wariacką podwyżkę cen nieruchomości.
Tor
2 miesiące temu
Cieszycie sie z kredytow 2% czy 0%. A to takie krotkowzroczne i dla nielicznych. A prawda jest taka, ze gdyby nie te panstwowe bonusy to ceny polecialy by na leb na szyje bo banka spekulacyjna powinna juz dawno peknac. A tak kowalski cieszy sie z kredytu 0% tyle, ze suma sumarmu zaplaci tyle samo, albo i wiecej bez tego ulatwienia. A ci ktorzy sie nie zalapia beda plakac bo nigdy nie wejda w swoje mieszkanko dzieki takim praktykom chyba, ze w koncu rozdawnictwo sie skonczy. A pozostali bede sie dorzucac ze swoich na ten sponsoring. I kto na tym wygra. Jak zwykle banki i deweloperzy. Niestety w Polsce nigdy dobrze nie bedzie bo mamy w rzadach ludzi dbajacych o swoje interesy a nie rodakow.
Max
2 miesiące temu
Przecież ten kredyt nigdy nie wejdzie jest tylko po to żeby o nim mówić i znów nakręcać ludzi do kupowania. Lewica nie poprze jasno się wypowiada. Ceny sięgnęły betonowego sufitu i sprzedaż spadła na łeb a ludzie czekają na obniżki co już w tej chwili się dzieje i to wyraźnie.
...
Następna strona