Notowania

niemcy
22.05.2019 13:49

"Die Welt": Sprawa reparacji groźna dla polskich pracowników w Niemczech. Ekspert kpi: "szparagi nas nie podzielą"

- Domaganie się od Niemców reparacji grozi rozpadem UE - przekonuje autor niemieckiego dziennika "Die Welt". Uważa, że podnoszenie tych kwestii jest groźne dla... polskich pracowników za Odrą. - To wcale nie jest odosobniony pogląd - mówi nam ekspert. Inny przekonuje, że sprawy nie można traktować bez ironii.

Podziel się
Dodaj komentarz
(WP.PL)
Niemieccy dyplomaci często pytają w kuluarach, na ile polski rząd jest zdecydowany domagać się reparacji. (Fot: Mateusz Madejski,welt.de)

Czym może grozić polska walka o reparacje za II wojnę światową? - Pracownicy z Polski nie byliby już mile widziani w Niemczech i straciliby lukratywne możliwości zarobkowania. Wszystko to mogłoby się zdarzyć nawet, gdyby żądania reparacji nie zostały w najmniejszym stopniu zrealizowane - prognozuje Sven Felix Kellerhoff, publicysta berlińskiego dziennika "Die Welt".

To jednak nie wszystko. Okazuje się, że zdaniem dziennikarza polskie i greckie domaganie się odszkodowań wojennych może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.

- Nowa wojna najprawdopodobniej Europie nie grozi. Również nie z powodu aktualnych żądań ze strony Polski i Grecji. Z pewnością jednak strefa euro i Unia rozpadłyby się, gdyby oba kraje zablokowały prace Brukseli do momentu, aż Niemcy uznałyby rzekome zobowiązania do reparacji - pisze autor.

Niemieckie reparacje wojenne. Co można kupić za 25 bln złotych? Obejrzyj wideo:

Co na to eksperci z Polski? Część z nich nie traktuje sprawy zbyt poważnie. - No nie! Do zbierania szparagów mnie nie wezmą! - ironizował na portalu społecznościowym Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

- Trudno tej sprawy nie traktować w kategorii żartu. Przecież i tak obecnie kwestia reparacji to fikcja, bo nie mamy jak wyegzekwować pieniędzy od Niemców. A kwestia nas z Niemcami podzielić nie może, bo jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Polska gospodarka sobie nie poradzi dziś bez niemieckiej, ale i niemiecka sobie nie poradzi bez polskiej - komentuje dla money.pl szef ZPP.

- Spokojnie, szparagi nas nie podzielą - śmieje się Cezary Kaźmierczak.

"Zainteresowanie sprawą rośnie"

Ale Sławomir Dębski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, uważa, że reparacje budzą za Odrą duże emocje. I duże obawy. - Zainteresowanie problemem zadośćuczynienia za straty i krzywdy z okresu II wojny wydaje mi się rosnąć na całym świecie. W kuluarach dyplomaci z Niemiec pytają często, na ile to jest poważna sprawa - mówi ekspert.

- Z prawnego punktu widzenia sprawa reparacji jest zamknięta. Ale kwestia wciąż istnieje ze względu na jej charakter moralny oraz polityczny - uważa Dębski.

Jak zauważa, temat często przewija się w niemieckich mediach. - Często Niemcy uważają, że temat ich odpowiedzialności za krzywdy z okresu II wojny jest zamknięty. Pojawiają się na przykład absurdalne głosy polityków czy dziennikarzy, że w końcu w zamian za zrzeczenie się reparacji, dostaliśmy na przykład Szczecin. A przecież ziemie zachodnie dostaliśmy jako rekompensatę straconych ziem wschodnich - wskazuje szef PISM.

- W Niemczech słychać też, że niejako sprawę reparacji uregulowały fundusze unijne. Ja często bywam w Nowym Sączu. Tam niedawno, również dzięki funduszom, odbudowano most. Poprzedni most w tym miejscu został wysadzony w 1945 r. przez Niemców. Mówiąc jednak, że to forma reparacji, musielibyśmy uznać, że na odbudowę złożyli się mieszkańcy innych krajów UE, w tym Grecji - mówi nam Sławomir Dębski.

- Sądzę, że w najbliższym czasie czeka nas jednak poważna rozmowa w sprawie zadośćuczynienia za stracone majątki - dodaje.

"Gazeta wpływowa, ale prawicowa"

O komentarz do felietonu z "Die Welt" pytamy dziennikarza z Niemiec. - Naprawdę w "Die Welt" tak napisali? Chyba ostro przesadzili - słyszę.

- Oficjalnie o konkurencji wypowiadać się nie mogę. Ale warto zauważyć, że "Die Welt" to gazeta mocno prawicowa, choć zarazem poczytna i wpływowa. Jednak w większości gazet z Niemiec czegoś takiego byśmy nie przeczytali - dodaje dziennikarz.

Sven Felix Kellerhoff, autor felietonu o reparacjach, jest obecnie szefem redakcji historycznej dziennika "Die Welt". Poza pracą w mediach, publikuje też książki - przede wszystkim na tematy związane z II wojną światową. "Mein Kampf. Kariera niemieckiej książki", "Mit bunkru Führera. Ostatnia kryjówka Hitlera", "NSDAP. Partia i jej członkowie" - to niektóre z kilkunastu pozycji tego autora.

Szacuje się, że wydawany przez koncern Axel Springer "Die Welt" czyta ok. 660 tys. osób.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
19-10-2019

emerytTo Niemcy musza uwazac ! Bez polskiej sily roboczej Niemcy wpadna w KRYZYS !!!

Rozwiń komentarze (1)