Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
MWL
|
aktualizacja

Dodatek węglowy ma lukę. "Na pewno będzie to nadużywane"

203
Podziel się:

Choć zapisy nowej ustawy mówią, że dotacja przysługuje gospodarstwom domowym, w których głównym źródłem opału jest węgiel, w praktyce może być to trudne do sprawdzenia - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". I dodaje, że pojawienie się 3 tys. zł na horyzoncie już zadziałało na niektórych motywująco - zgłaszają się, by dopisać piec jako źródło ogrzewania.

Dodatek węglowy ma lukę. "Na pewno będzie to nadużywane"
Samorządowcy ostrzegają, że dodatek węglowy jest nieszczelny (Adobe Stock, ReaLiia)

W piątek Sejm przyjął ustawę wprowadzającą tzw. dodatek węglowy w wysokości 3 tys. zł dla gospodarstwa domowego. Jedynym kryterium jest wpis lub zgłoszenie do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). "Tyle że w samej deklaracji, która jest składana, wymienia się wszystkie rodzaje źródeł ciepła, jakie są zamontowane w budynku. Takie przypadki, gdy np. istnieje piec gazowy plus koza albo kocioł na węgiel, wcale nie należą do rzadkich" - czytamy w dzienniku.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekonuje, że to sam zgłaszający będzie musiał zadeklarować, co jest źródłem ogrzewania. I to pod groźbą odpowiedzialności karnej. - Najważniejszy problem dotyczy tego, jak urzędnik może zdecydować, co jest głównym źródłem ogrzewania, bo nigdzie w deklaracji CEEB nie jest to napisane - przekonuje samorządowiec, na co dzień zajmujący się tą ewidencją, w rozmowie z dziennikiem. Jego zdaniem możliwości weryfikacji są ograniczone.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Dodatek węglowy. "Zostałem przez premiera ukarany"

Dodatek węglowy. Nieszczelny system dopłat do ogrzewania

Samorządowcy ostrzegają, że system dopłat wkrótce może okazać się nieszczelny, a kwota 3 tys. zł na horyzoncie zaczęła działać motywująco. Bo według "DGP", osoby, które chcą poprawić złożoną już deklarację i dopisać źródło węglowe, aby móc wnioskować o dodatek, zgłaszają się już np. w Warszawie.

Samorządowcy ostrzegają, że błędna jest też definicja gospodarstwa domowego w ustawie. "Ich zdaniem może to prowadzić do sytuacji, w której np. małżeństwo posiadające dwa domy w różnych gminach złoży dwa odrębne wnioski. I, jak wskazują włodarze, nie ma praktycznie żadnych mechanizmów zweryfikowania, czy rzeczywiście mamy do czynienia z jednym czy z dwoma gospodarstwami domowymi" - dodano.

Na pewno będzie to nadużywane przez niektóre osoby. Po stronie samorządów nie będzie żadnej możliwości formalnej weryfikacji czy kontroli, bo nie mają takich uprawnień i środków finansowych na takie działanie - mówi Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa, w rozmowie z "DGP".
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(203)
zniesmaczony
6 dni temu
A Ci co poszli w ekologię i mają pompy ciepła to co, obywatele gorszego sortu? Przecież prąd też kosztuje jakieś masakryczne kwoty! Bo co , bo Podlasie i Rzeszowskie opala węglem i drzewem to im dopłata, a reszta to pies?
eko
2 tyg. temu
czy na kocioł na ekogroszek też można złożyć niosek ?
Alicja
2 tyg. temu
3000 tys na dom nieistotne ile rodzin mieszka. Właściciel tylko dostanie .
Pytający
2 tyg. temu
Jeśli w domu mieszkają dwie rodziny jedna na piętrze a druga na parterze i ogrzewają dwoma piecami to czy obu rodzinom się to należy czy tylko jednej bo to jeden dom??
Pytający
2 tyg. temu
A takie pytanko jeśli w domu mieszkają dwie rodziny jedna na piętrze druga na parterze i mają osobne piece na węgiel to czy obydwu rodzinom się to należy czy tylko jednej bo to jeden dom??
...
Następna strona