Jak informuje dziennik "Financial Times", w ciągu ubiegłego roku Donald Trump wygenerował wpływy przekraczające 1,16 miliarda dolarów. Zdecydowana większość tych środków pochodzi z obrotu kryptowalutami oraz tantiem z tak zwanych memecoinów.
Kluczowym źródłem dochodu okazała się rodzinna firma kryptowalutowa World Liberty Financial. Sprzedaż powiązanych z nią tokenów przyniosła politykowi niemal 527 milionów dolarów. Co więcej, z tytułu umowy licencyjnej z podmiotem o nazwie Celebration Coins prezydent zainkasował kolejne 635 milionów dolarów. Dziennikarze "Financial Times" zwracają uwagę, że mimo znacznego spadku wartości na przestrzeni ostatniego roku przywódca wciąż posiada w swoim portfelu ponad 15 miliardów tokenów World Liberty Financial, których rynkowa wartość oscyluje wokół 900 milionów dolarów. Dodatkowe zyski, liczone w dziesiątkach milionów, pochodziły z transakcji w sieciach Bitcoin oraz Ethereum.
Najbogatszy Polak bije na alarm i uderza w OZE. "Mamy tylko 6 lat"
Polityczne decyzje a rodzinny biznes
Skala zaangażowania głowy państwa w rynek cyfrowych aktywów budzi w Waszyngtonie pytania o potencjalny konflikt interesów. Warto przypomnieć, że w trakcie kampanii wyborczej w 2024 r. Donald Trump głośno zapowiadał uczynienie ze Stanów Zjednoczonych światowego mocarstwa w dziedzinie bitcoina.
Po objęciu urzędu nowa administracja przystąpiła do łagodzenia restrykcji nałożonych na ten sektor za czasów Joe Bidena. Zmiany personalne objęły między innymi stanowisko szefa Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Gary Gensler został zastąpiony przez Paula Atkinsa, który uchodzi za zdecydowanego zwolennika wirtualnych walut.
Nowe podejście administracji i brak konfliktów interesów
Od czasu tych roszad kadrowych SEC wycofała się z wielu spraw sądowych lub zawarła ugody z dużymi firmami z branży, takimi jak Coinbase. Brytyjski dziennik odnotowuje, że podmioty te wspierały finansowo fundusz inauguracyjny prezydenta oraz budowę nowej infrastruktury w Białym Domu. Przedstawiciele administracji stanowczo odrzucają jednak oskarżenia o nieetyczne działanie.
Ani prezydent, ani jego rodzina nigdy nie angażowali się i nigdy nie będą angażować się w konflikty interesów – przekazała rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly, cytowana przez "Financial Times".
Z kolei przedstawiciel The Trump Organization podkreślił w oświadczeniu dla gazety, że opublikowane sprawozdanie dowodzi silnej pozycji finansowej rodzinnej firmy, która opiera się na wartościowych aktywach, znacznej płynności i konserwatywnym bilansie.
Zegarki, biblie i darowizny od gigantów
Cyfrowe waluty to tylko jedna z gałęzi dochodowego imperium. Z dokumentów majątkowych wyłania się obraz niezwykle zdywersyfikowanej działalności opartej na sprzedaży licencji i wizerunku. Amerykański przywódca zarobił 4,7 miliona dolarów na sygnowanych swoim nazwiskiem zegarkach. Kolejne miliony przyniosła sprzedaż książek, w tym niemal 2 miliony dolarów z albumu "Save America".
Na liście dochodów znalazły się również pozycje bardziej nietypowe. Ponad 200 tysięcy dolarów wygenerowały tantiemy ze sprzedaży Biblii piosenkarza Lee Greenwooda, a kilkadziesiąt tysięcy przyniosła sprzedaż perfum, butów sportowych oraz limitowanych gitar.