Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|
aktualizacja

Donald Tusk łagodzi stanowisko ws. Adama Glapińskiego. Głos zabrał również Szymon Hołownia

33
Podziel się:

Opozycja zapowiedziała, że może postawić przewodniczącego RPP i szefa NBP prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Wszczęto alarm, że tego typu zapowiedzi to zamach na niezależność banku centralnego, a także cios dla reputacji Polski na świecie. Donald Tusk odpowiedział na te głosy.

Donald Tusk łagodzi stanowisko ws. Adama Glapińskiego. Głos zabrał również Szymon Hołownia
Przewodniczący PO Donald Tusk i marszałek Sejmu Szymon Hołownia skomentowali obawy ws. postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu (PAP, PAP/Albert Zawada)

Nowa większość sejmowa zarzuca prof. Adamowi Glapińskiemu, że m.in. zamiast interesować się obniżaniem inflacji w Polsce, brał czynny udział w kampanii wyborczej, opowiadając się jednoznacznie za ekipą rządzącą, łamiąc zasady niezależności oraz apolityczności banku centralnego. Donald Tusk, lider Platformy Obywatelskiej, jeszcze przed wyborami zapowiadał, że postawi szefa NBP przed Trybunałem Stanu.

KO jest jednym z ugrupowań, które najprawdopodobniej utworzą nowy rząd. Na Adama Glapińskiego padł strach, że zapowiedzi zostaną spełnione. Szef NBP, jego zastępcy, a także część Rady Polityki Pieniężnej wszczęło alarm, że takie działania szkodzą bankowi oraz reputacji kraju na świecie, a w efekcie również polskiej gospodarce.

Donald Tusk i marszałek Sejmu Szymon Hołownia (Polska 2050) w piątek odnieśli się do tych obaw. - Naszym zadaniem wspólnym jest też troska o reputację i stabilność instytucji w Polsce. Bank centralny - NBP - należy do instytucji, które wymagają niezwykłej troski i pieczołowitości. Nie mam żadnej wątpliwości, że nie zrobimy niczego, co by naruszyło stabilność, czy podważyło reputację państwa polskiego w Europie, za granicą. (...) Nie zrobimy niczego, co podważyłoby zaufanie do państwa polskiego - zapewnił lider PO.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Obajtek ostrzega, że to pierwszy krok ku prywatyzacji Orlenu. "Niech nie przesadza"

Hołownia o postawieniu Glapińskim przed TS: trzeba zważyć koszty i zyski

Tusk następnie podkreślił, że decyzja ws. postawienia szefa NBP przed Trybunałem Stanu nie została jeszcze podjęta. - Bardzo spokojnie będziemy czekali na ten czas, kiedy wspólnie podejmiemy decyzję dotyczącą pana prezesa - powiedział Tusk.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia dodał, że nad takim wnioskiem trzeba się będzie dobrze zastanowić.

Składanie przeciwko komukolwiek wniosku do Trybunału Stanu to jest bardzo poważna rzecz. Trzeba zważyć koszty i zyski takiego ruchu. Ja wielokrotnie mówiłem, że w mojej osobistej ocenie powinno się przyjrzeć bardzo bacznie i uważnie działalności pana Glapińskiego na tym stanowisku, natomiast pozwólcie, że decyzję w tej sprawie będziemy podejmować wspólnie, po konsultacjach i po zważeniu wszystkich za i przeciw - powiedział lider Polski 2050.

Warto zaznaczyć, że wniosek ws. ewentualnego postawienia Adama Glapińskiego przed TS może złożyć w Sejmie prezydent lub co najmniej 115 posłów. By szef NBP stanął przed Trybunałem, potrzeba bezwzględnej większości głosów w Sejmie (231) przy połowie frekwencji. Posłowie PiS nie są zatem w stanie samodzielnie zablokować takiej uchwały.

Co ważne - skutkiem przegłosowania w Sejmie wniosku o postawienie przez TS jest zawieszenie prezesa NBP w wykonywaniu jego funkcji. Jego obowiązki w takiej sytuacji przejmuje wiceprezes Narodowego Banku Polskiego.

Krytyka ze strony NBP i części RPP

Pierwsza wiceprezes NBP Marta Kightley mówiła niedawno, że zapowiedzi postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu to zamach na niezależność banku centralnego i może to mieć negatywny wpływ na kurs złotego czy wycenę polskich aktywów.

Bank centralny pod przewodnictwem Adama Glapińskiego stoi na stanowisku, że byłoby to działanie bezprawne, zarówno na gruncie prawa krajowego, jak i unijnego. W ocenie NBP zawieszenie jego prezesa w czynnościach byłoby bezprawne. Kightley przekazała ponadto, że ma sygnały ze strony międzynarodowych inwestorów czy instytucji, które są zaniepokojone obecną sytuacją.

"Nieuzasadnione podważanie autorytetu organów NBP, może wywołać wysoce negatywne skutki dla interesu gospodarczego Polski" - wskazano też w stanowisku, pod którym podpisało się 6 z 11 członków Rady Polityki Pieniężnej (licząc też Adama Glapińskiego: Ireneusz Dąbrowski, Iwona Duda, Wiesław Janczyk, Cezary Kochalski, Gabriela Masłowska i Henryk Wnorowski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(33)
oburzony
2 miesiące temu
Nie koszty i zyski ,a bezprawie które robicie to co , ten co ma doświadczenie jak mówi w swoich wywiadach tak ja już raz Polakom kazał pracować do śmierci wydłużając wiek emerytalny ,a wszystko robi bezprawnie tylko nie swoimi brudnymi rękami . Czas z tym skończyć Panie Premierze i zabrać się za uczciwą pracę na rzecz Polski i Polaków a nie bezprawia przez podstawionych ludzi.
SOWA
3 miesiące temu
Ale są napaleni na to nasze złoto? A Glapa urósł do rangi męża opatrznościowego, którego nam Bóg zesłał na ratunek! A wszystko przez to, że daliśmy sfsłszować wybory!
jona
3 miesiące temu
Glapa na Prezydenta !!! A co, nie nadaje się ! Często Jarka odwiedzał i to wystarczy.
nuka
3 miesiące temu
Panie Tusk, *prawo buszu* w Polsce raczej (jeszcze ?) nie obowiązuje !
nuka
3 miesiące temu
bo Tusk myślał, że będzie stosował prawo tak, jak on je rozumie....a tu...lipa !
...
Następna strona