Tusk powiedział, że ogarnął go niepokój, że leśnik przyszedł na spotkanie z nim i zdecydował się zadać pytanie. – Miałem ostatnio dwa spotkania z leśnikami. I to, co było najbardziej przygnębiające, to to, że się bali, żeby się Ziobro i Kaczyński nie dowiedzieli, że rozmawiają z liderem opozycji – mówił Tusk.
Przekazał też, że nikt rozsądny nie powie, że nie można robić wycinki, czy dla przemysłu drzewnego, czy ze względu na zdrowie lasów.
– Nigdy lasy państwowe nie miały się tak dobrze, jak wtedy, kiedy byłem premierem. Nikomu nie przyszło do głowy sprywatyzować lasów. To jest tak, jak z gruntami rolnymi – oni mają gęby pełne frazesów, że my obcokrajowcom, Niemcom to sprzedamy, a sami biją wszelkie rekordy, jeśli chodzi o sprzedaż gruntów obcokrajowcom – mówił Tusk.
–- Takim samym kłamstwem jest to, że Unia Europejska ma jakąś ukrytą komórkę, która chce Polsce ukraść lasy. To jest tak samo absurdalne, jak to, że ja chciałbym lasy prywatyzować – dodał lider Koalicji Obywatelskiej.