"Drill, baby, drill" w Wenezueli. Trump: firmy naftowe dostaną zwrot kosztów
Prezydent USA zapowiedział, że amerykańskie firmy naftowe, które zainwestują w odbudowę sektora naftowego Wenezueli, otrzymają rekompensatę za wniesiony wkład. W opinii Donalda Trumpa wydobycie mogłoby ruszyć za półtora roku.
Donald Trump zapowiedział w wywiadzie dla telewizji NBC, że amerykańskie firmy naftowe, które zainwestują w odbudowę sektora naftowego Wenezueli, otrzymają rekompensatę za wniesiony wkład. Przekonywał, że rewitalizację branży da się przeprowadzić w mniej niż 18 miesięcy.
- Trzeba będzie wydać ogromne pieniądze i firmy naftowe je wydadzą, a potem otrzymają zwrot pieniędzy od nas albo z przychodów – powiedział Trump. Zapewnił, że do rozbudowy obecnych zdolności wydobywczych może dojść w mniej niż 18 miesięcy. Trump przyznał, że jeszcze przed interwencją rozmawiał z przedstawicielami koncernów, pytając ich, czy byliby chętni do powrotu do Wenezueli.
Kilka miesięcy temu mówili o kurniku. Zapytaliśmy w Wilanowie o Dino
Prezydent USA ponownie stwierdził, że to on w praktyce rządzi teraz Wenezuelą. Zapewniał też, że wykluczenie z procesu przywódczyni opozycji Marii Coriny Machado nie ma nic wspólnego z tym, że to ona otrzymała pokojową Nagrodę Nobla, a nie on. Dodał jednak, że nie powinna otrzymać tej nagrody. Trump podkreślił, że sekretarz stanu Marco Rubio ma dobre relacje z następczynią Maduro Delcy Rodriguez.
Zarzuty dla Maduro
W poniedziałek w Zgromadzeniu Narodowym, czyli wenezuelskim parlamencie, wiceprezydentka Delcy Rodriguez została oficjalnie zaprzysiężona na p.o. prezydenta po schwytaniu i wywiezieniu z kraju dotychczasowego przywódcy Nicolasa Maduro przez siły amerykańskie.
Na ulice Caracas w poniedziałek wyszły tymczasem setki zwolenników Maduro. Nieśli wenezuelskie flagi i banery ze sloganami poparcia dla obalonego przywódcy – podała stacja CNN, przypominając, że wenezuelski rząd regularnie organizował demonstracje, by pokazać rzekome poparcie społeczne dla swoich działań.