Ten rynek stanął na głowie. Oto oficjalny symbol drożyzny w budowlance

Polacy budują na potęgę. Wrażenie robi zarówno liczba mieszkań w budowie, bo jest ich 850 tys., jak i domów - 100 tys. Na to nakładają się szalejące ceny w sklepach budowlanych. Najbardziej wystrzeliły ceny płyt OSB. Dlaczego kawałki drewna klejone żywicą prują kieszenie budujących domy?

budowa domu, domCeny materiałów budowlanych przekraczają wyobrażenie. Wyjaśniamy, skąd ta drożyzna
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Krzysztof Janoś

Z naszą redakcją za pośrednictwem platformy dziejesie skontaktował się pan Wojtek, który pod Warszawą buduje dom dla swojej rodziny.

"Płyta OSB stała się oficjalnie symbolem drożyzny w budowlance. 26 maja za jedną płaciłem 195 zł, teraz taka sama i w tym samym sklepie kosztuje już 297 zł. Jak przy takich cenach nie zbankrutować? Wygląda to na spekulację" - napisał nasz czytelnik.

Na dowód tak błyskawicznego wzrostu ceny przysłał nam skan rachunku.

d

W środę 21 lipca w tym samym sklepie sieciowym, za tę samą płytę trzeba zapłacić już 297 zł. Według danych PSB, w pierwszych czterech miesiącach 2021 r. w porównaniu do zeszłego roku płyty OSB podrożały o 20,7 proc. Zatem teraz można już spokojnie mówić nawet o ponad 50 proc. podwyżce w porównaniu do 2020 r. Dlaczego jest tak drogo?

Globalny problem

- Jednym z powodów tak gwałtownego wzrostu cen drewna i materiałów drewnopochodnych jest obserwowany od początku roku znaczący wzrost popytu na drewno, szczególnie ze strony Chin i Stanów Zjednoczonych, co także przełożyło się na rosnące ceny w Europie, w tym w Polsce. Nie bez znaczenia dla cen krajowych jest także obecna sytuacja na rynku polskim, która sprzyja popytowi na drewno - mówi Bartłomiej Sosna, ekspert rynku budowlanego w firmie badawczej Spectis.

Patodeweloperka. Minister reaguje: Tam żyją ludzie, zmienimy przepisy

Jego zdaniem, sytuacja zaczyna się jednak normalizować. W ślad za rosnącym popytem światowi producenci w ostatnich tygodniach zwiększyli swoje moce produkcyjne, których część pozostawała w uśpieniu od początku pandemii.

- W rezultacie ceny tarcicy na amerykańskim rynku powróciły już do poziomu z końca 2020 r. Prędzej czy później spadki te przełożą się również na korektę cenową na rynku europejskim - dodaje Sosna.

W jego ocenie jest jednak mało prawdopodobne, aby ceny drewna i produktów drewnopochodnych powróciły do poziomów z 2020 r. Wszystko za sprawą ożywienia gospodarczego, które, jak ocenia, potrwać może nawet 2-3 lata.

Domy w modzie

Podobnego zdania jest Mariusz Kurzac, ekspert ds. nieruchomości z firmy Cenatorium.

- Rynek budowlany bardzo się nagrzał. Mamy rekordową liczbę mieszkań w budowie, aktualnie to ponad 850 tys. Polacy budują też domy. Obecnie w budowie jest ok. 100 tys. Zamiast wydawać 1 mln zł za 100 metrów kwadratowych w mieście, ludzie zauważyli, że mogą mieć w tej cenie dom z ogrodem 20 km od centrum - mówi Kurzac.

Ekspert zwraca uwagę, że buduje się też dużo magazynów, mimo pandemii powstają nowe biura. Zatem brakuje materiałów i ceny wszystkich idą w górę.

- Producenci zdają sobie z tego sprawę i podnoszą ceny jeszcze bardziej. Oczywiście można to nazywać spekulacją, ale tak działa rynek. Choć oczywiście ceny półproduktów do wytwarzania płyt OSB też rosną - dodaje ekspert.

Na to ostatnie wskazuje nasz kolejny rozmówca. Szczęśliwie reprezentuje zarówno producenta tej konkretnej płyty pana Wojtka, jak i polską branżę płyt drewnopochodnych.

- Głównymi przyczynami są wzrost kosztów drewna i żywic do produkcji płyt. Żywice są też trudno dostępne, po prostu brakuje ich na rynku, co nie poprawia sytuacji. Zdrożała również energia i mocno zwiększył się popyt. To wszystko składa się na wyższe ceny naszych produktów - mówi money.pl Jędrzej Kasprzak, prezydent Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce i prokurent w firmie Swiss Krono.

Spekulacja?

A co z sugerowaną przez naszego czytelnika spekulacją? Czy mamy prawo podejrzewać, jak zasugerował Mariusz Kurzac, że producenci płyt OSB świadomi gorączki na rynku dodatkowo podbijają ceny?

- Sprawa jest bardziej skomplikowana. Wzrasta cena stali, chemii, rosną koszty siły roboczej, transportu, wzrósł też kurs euro. Choć oczywiście wynika to z praw popytu i podaży. Zwracam jednak uwagę, że podwyżki dotyczą surowców wykorzystywanych do naszej produkcji, jak i urządzeń wykorzystywanych w naszych zakładach - konsekwentnie zapewnia Jędrzej Kasprzak.

Wybrane dla Ciebie
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.