Epstein interesował się polskim gigantem. Na akcjach miał zarobić prawie 650 tys. dol.
W aktach Jeffreya Epsteina opublikowanych przez Departament Stanu USA odnotowano wątek inwestycji w CD Projekt. "Gazeta Wyborcza" podaje, że rok przed śmiercią finansista miał na tych transakcjach zarobić znaczną kwotę.
Z ujawnionej korespondencji wynika, że Jeffrey Epstein analizował i realizował transakcje na akcjach CD Projekt. W prywatnych mailach pojawiają się wątki zakupu oraz sprzedaży walorów spółki, znanej z produkcji i dystrybucji gier komputerowych.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", która powołuje się na ustalenia Szymona Machalicy ze strefainwestorow.pl, Epstein konsultował decyzje inwestycyjne ze swoim prywatnym bankierem, Paulem Barrettem. W mailu z 2018 r. miał pojawić się temat zakupu 20 tys. akcji CD Projekt po 120 zł, a następnie częściowej realizacji zysków przy cenie 165 zł. "W sumie na akcjach CD Projekt bankier w imieniu Epsteina dokonał dziewięciu transakcji" - podaje "Wyborcza".
Miliony stron i setki nagrań. Kim naprawdę był Epstein?
Z korespondencji wynika również, że w innym momencie Epstein polecił szybką sprzedaż akcji, mimo że doradzano mu wstrzymanie się z decyzją. Według opisu przytoczonego przez "Wyborczą" łączny zysk z tych operacji miał wynieść 648 894 dol., co stanowiło 44 proc. całkowitego zysku. Tę wartość miał potwierdzić w jednym z maili bankier Epsteina, Paul Barret.
Materiały przypominają też tło sprawy karnej Epsteina. W 2008 r. został skazany na Florydzie za wykorzystywanie seksualne nieletnich i spędził 13 miesięcy w więzieniu. W lipcu 2019 r. prokuratura w Nowym Jorku postawiła mu kolejne zarzuty na poziomie federalnym. Do procesu nie doszło. Epstein zmarł 10 sierpnia 2019 r., rok po prowadzeniu korespondencji dotyczącej akcji CD Projekt.
Źródło: Gazeta Wyborcza