Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|

Etaty ministra Czarnka prześwietlone. Jak godzi pracę na uczelni z obowiązkami ministra?

83
Podziel się:

Przemysław Czarnek oprócz kierowania Ministerstwem Edukacji i Nauki jest posłem, ale też czynnym wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego - przypomina portal RadioZET.pl, który prześledził aktywność ministra. Według ostatniego oświadczenia majątkowego, szef MEiN w ramach pracy na uczelni za 2020 rok zarobił prawie 60 tys. zł.

Etaty ministra Czarnka prześwietlone. Jak godzi pracę na uczelni z obowiązkami ministra?
Jak Przemysław Czarnek łączy funkcje wykładowcy z funkcją ministerialną? (Photo by Attila Husejnow/SOPA Images/LightRocket via Getty Images) (GETTY, SOPA Images)

Według informacji, jakie uzyskał portal RadioZET.pl z uczelnianej strony, Przemysław Czarnek dostał 60 godzin dydaktycznych w semestrze zimowym. I to tylko w poniedziałki.

W semestrze letnim zaplanowanych ma już tylko 45 godzin zajęć - też w poniedziałki. W całym roku akademickim, pensum ministra ma wynieść 105 godzin dydaktycznych.

Zobacz także: Konsternacja po słowach Czarnka o "rurkach". Zabawna reakcja wicerzecznika PiS

Pensum poniżej normy

Jak sprawdził portal, zgodnie z regulaminem rektor może zmniejszyć pensum, jeśli powierzy pracownikowi "wykonywanie ważnych dla Uniwersytetu i wymagających znacznego nakładu pracy zadań", albo "ze względu na powierzenie nauczycielowi akademickiemu innych obowiązków".

Jednak obniżenie liczby godzin Przemysławowi Czarnkowi było większe niż zazwyczaj. - Nie wiem, jak to rektor KUL uzasadnia, ale pensum profesora tytularnego to 180, reszta zwykle ma więcej, nawet 200, 300 godzin. Znam sytuację, gdy obniżano wykładowcom pensum, np. z 210 do 160 godzin, gdy pracowali w instytucjach państwowych. Jednak tyle godzin w roku, to istotny skandal - komentuje dla RadioZET.pl jeden z wykładowców akademickich, który prosi o anonimowość.

Mało tego, jego zdaniem, obowiązki stricte ministerialne, raczej nie należą do zadań związanych z uczelnią. W praktyce zwykle bierze się w takich sytuacja bezpłatny urlop.

Grafik napięty

Zwłaszcza, że jak zauważa portal, grafik ministra edukacji jest bardzo napięty. Widać to chociażby po planach spotkań i konferencji, które na bieżąco na swojej stronie publikuje Ministerstwo Edukacji i Nauki.

Zajęty bywał również w poniedziałki. Przykład? 6 grudnia Przemysław Czarnek złożył wizytę w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Pliszczynie (to ok. 10 km od Lublina, więc stosunkowo blisko), odwiedził też Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach (to już niecałe 200 km od Lublina).

Konferencja ministra na uczelni miała się zacząć o godz. 15.30, a w poniedziałki minister ma zajęcia na KUL - według uniwersyteckiej strony od 10:50 do 15:50 - pisze portal.

Według ostatniego oświadczenia majątkowego, szef MEiN Przemysław Czarnek w ramach pracy na KUL-u za 2020 rok zarobił 58960,88 zł, za pracę w ministerstwie dostał 26584,86 zł, a z Sejmu 41103,95 (uposażenie) plus 28643,38 zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(83)
se-nior
5 miesięcy temu
Prosze przeswietlic etaty "soltysowej".
powód do dumy
5 miesięcy temu
student Czarnka ha, ha, ha - skręca mnie na samą myśl
Lucy
5 miesięcy temu
W PiSie to modne. Kuzyn Kaczyńskiego też był kiedyś zatrudniony na trzech pełnych etatach jednocześnie. Rżną głupów na potęgę.
Starsza pani
5 miesięcy temu
Ten pan ma twarz peerelowskiego kacyka. Tak mi się skojarzyło.
czary mary
5 miesięcy temu
Przecież o to chodzi. Jeszcze nie rozumiecie?
...
Następna strona