Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Firma jest, ale VAT-u nie płaci, bo nie musi. NieVATowcy pytają, jak mają dostać wsparcie z tarczy PFR

Tysiące mikrofirm nie wiedzą, czy dostaną wsparcie z tzw. tarczy finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju. Wątpliwości dotyczą tych przedsiębiorców, którzy nie muszą płacić VAT-u. Nie składają więc deklaracji, które w teorii są podstawą do ubiegania się o wsparcie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Daniel Dmitriew / Forum)
Wbrew pozorom liczba firm, które nie są zarejestrowanymi płatnikami VAT, jest całkiem spora.

Mam małą firmę, ale nie jestem płatnikiem VAT-u, jak mam ubiegać się o wsparcie z tarczy finansowej PFR? – pyta spora grupa naszych czytelników. Obawiają się, że wymagania wymieniane we wnioskach o przyznanie pomocy są dla nich trudną do przebrnięcia barierą. Powodem jest właśnie brak opłacanego VAT-u.

Wbrew pozorom liczba firm, które nie są zarejestrowanymi płatnikami VAT, jest całkiem spora. To świetne wyjście dla wielu małych firm. Podstawowym warunkiem bycia tzw. nievatowcem to przychody poniżej 200 tysięcy złotych rocznie. W pewnym uproszczeniu – mikrofirmy mające miesięcznie mniej niż 16,6 tysiąca zł przychodu nie muszą płacić podatku VAT. Są jeszcze inne warunki, bo na przykład jubilerzy, prawnicy czy część internetowych sprzedawców musi być zarejestrowana jako płatnicy VAT.

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Ale niepłacenie tego podatku jest świetnym i opłacalnym wyjściem dla mnóstwa niewielkich firm usługowych, które przy okazji nie mają dużych kosztów działalności i nie mają potrzeby odliczania od nich podatku.

- Ja akurat prowadzę niewielkie studio masażu, u siebie w domu. Z wiadomych powodów ucierpiałem w ostatnich tygodniach, nie mogę nikogo przyjmować. Zastanawiam się nad złożeniem wniosku w ramach tarczy finansowej, problem w tym, że nie widzę opcji dla nievatowców.

Tarcza finansowa od PFR. Pieniądze płyną, ale trzeba uważnie wypełniać wnioski

Zapytaliśmy o ten problem przedstawicieli Polskiego Funduszu Rozwoju. Okazuje się, że sprawa nie jest łatwa, ale możliwa do zrobienia. Teoretycznie powinno do tego wystarczyć oświadczenie.

- Przedsiębiorcy niebędący płatnikami podatku VAT mogą otrzymać wsparcie i je otrzymują. Weryfikacja spadków obrotów odbywa się na podstawie w szczególności deklaracji VAT-7 (w przypadku podmiotów rozliczających się miesięcznie), VAT-JPK (w przypadku podmiotów rozliczających się kwartalnie) oraz oświadczenia zawartego w umowie subwencji składanego z uwzględnieniem dostępnych dokumentów księgowych, w tym RZIS (w przypadku podmiotów nierozliczających podatku VAT) – wyjaśnia WP Finanse Maciej Buczkowski z Polskiego Funduszu Rozwoju.

Okazuje się jednak, że sprawa nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Ciągle docierają do nas informacje o tym, że systemy informatyczne, za których pośrednictwem przedsiębiorcy składają wnioski, masowo je odrzucają. Problem dotyczy też nievatowców.

- Te podmioty obecnie są wyeliminowane z możliwości wnioskowania o subwencję w ramach tarczy finansowej. Obecny system wnioskowania o subwencję PFR przewiduje weryfikację informacji o spadku obrotów poprzez deklarację VAT-7 lub JPK. Tymczasem te podmioty nie przesyłają takich informacji. A zatem wszystkie wnioski składane przez firmy niebędące płatnikami VAT są odrzucane – informuje nas jeden z przedsiębiorców, który właśnie próbował uzyskać dofinansowanie.

16 tysięcy firm otrzymało 3,5 mld zł w ramach subwencji od Polskiego Funduszu Rozwoju - poinformował Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR
Tarcza finansowa PFR. Lista najczęściej popełnianych błędów

Problem polega na tym, że PFR nie ma jednolitego formularza - wnioski można wypełniać przez strony kilkunastu banków. Aby ubiegać się o wsparcie, przedsiębiorcy wypełniający oświadczenia, muszą podać m.in. obrót firmy w trakcie pandemii oraz wcześniejsze. Na tej podstawie PFR wylicza, ile straciła firma i wypłaca dotację.

Błędów i niedociągnięć w całym systemie jest więcej. PFR zapewnia, że stara się je na bieżąco naprawiać i wyjaśniać nieścisłości. Jednak problemy ze złożeniem wniosku miało już mnóstwo przedsiębiorców. Alarmowali na przykład, że system zaokrągla sumy podatku VAT do pełnych złotych, przez co są niezgodne ze stanem faktycznym. Inni pisali, iż odrzucane są na przykład poprawne daty rozpoczęcia działalności gospodarczej albo dane są błędnie przypisywane do pól.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Źródło:
WP Finanse
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
07-05-2020

ManuaMam wokół siebie osoby z tak zwanych mikrofirm. Moim marzeniem jest mieć ich kase. Sama gotówka, bez podatków. Tacy jak oni nie musza ale mogą płacić … Czytaj całość

06-05-2020

konderjak mogę mieć mniejsze przychody jeżeli w ubiegłym roku zatrudniałem 2 pracowników a teraz 5.moim zdaniem trzeba patrzeć na dochody a nie przychody … Czytaj całość

07-05-2020

NormalnyPodatków to nie płacić ale pieniądze od państwa brać? ????? Na zbity pysk wyrzucić i nic nie dać takim oszustom

Rozwiń komentarze (39)