Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Fiskus zarobił kolejne miliardy na CO2

6
Podziel się

Na prawa do emisji CO2 sprzedawanych firmom na aukcjach polski budżet zyskał w tym roku rekordową sumę. Jest to prawie 11 miliardów złotych. Wpływy zasilą bezpośrednio kasę państwa, zmniejszając deficyt budżetowy. Ale połowa powinna pójść na ochronę klimatu.

Prawa do emisji CO2 opłacają się fiskusowi bardziej niż zakładał.
Prawa do emisji CO2 opłacają się fiskusowi bardziej niż zakładał. (Shutterstock.com, vladimir salman)
bEgAxntx

Dochody budżetu z aukcji praw do emisji CO2 jeszcze nigdy nie były tak wysokie. W tym roku na aukcjach Polska sprzedała uprawnienia do emisji (EUA) wynoszące niemal 104 mln ton CO2. Dochód trafił prosto do budżetu państwa - w sumie to niemal 11 miliardów złotych - obliczył portal WysokieNapiecie.pl. Wpływy są wyższe od przewidywań rządu, na co wskazało też w jednym z komunikatów Ministerstwo Finansów.

"Dochody niepodatkowe budżetu państwa będą wyższe niż planowano w ustawie budżetowej na 2019 r. o ok. 5 mld zł, co wynika głównie z wyższych dochodów z tytułu sprzedaży praw do emisji CO2" - poinformował niedawno resort.

Zobacz także: Obejrzyj: Kredyt dla mikroprzedsiębiorców
bEgAxntz

Część z tej sumy pójdzie prosto na dotacje do cen prądu zamrożonych na 2018 r. , ile - to zależy od wniosków złożonych przez firmy energetyczne. Zarządca Rozliczeń poinformował portal WysokieNapiecie.pl, że do połowy grudnia subsydia kosztowały 3,8 mld zł. Kwota ta pewnie się jeszcze zwiększy, bo ostateczne rozliczenie przyjdzie pod koniec czerwca. Minister aktywów państwowych Jacek Sasin twierdzi, że rząd pracuje nad jakimś kolejnym mechanizmem rekompensat, ale sytuacja budżetu jest już zgoła inna niż w 2019 r. kiedy fiskus miał "extra" dochody z niewykorzystanych przez energetykę darmowych uprawnień na inwestycje przyznanych firmom na lata 2014-2-18 r.

Fiskus dostał więcej niż planował

Wysokie dochody budżetu wynikają między innymi z tego, że na aukcje skierowano więcej uprawnień do emisji - EUA. To efekt zaniechania przez przedsiębiorstwa inwestycji, które wcześniej zgłoszono do Krajowego Planu Inwestycyjnego do otrzymania darmowych uprawnień. Umożliwia to art. 10c dyrektywy o europejskim systemie handlu EU ETS. Wpisywano inwestycje, które nie zostały ostatecznie zrealizowane, jak np. Elektrownia Północ. Pula tych zaoszczędzonych praw została podzielona na dwa lata - 2019 i 2020 rok.

bEgAxntF

W przyszłym roku polski budżet zyska prawdopodobnie jeszcze więcej z aukcji praw do emisji CO2. Ma być sprzedanych prawie 142 mln polskich uprawnień EUA. W tym jest prawie 50 mln uprawnień z tytułu bezpłatnego przydziału wynegocjowanego jeszcze w 2014 r. w ramach art. 10c. Ten wolumen zostanie jeszcze obniżony o pulę, która zostanie przekazana do rezerwy MSR, przeznaczonej na stabilizację cen uprawnień. Jaka to będzie ilość okaże się analogicznie jak to było tym roku- po podaniu przez Komisję Europejską ilości uprawnień w obiegu. Będzie to w połowie maja.

bEgAxntG

W kolejnej perspektywie rząd nie zdecydował się na korzystanie z artykułu 10c. W ten sposób na aukcje w latach 2021-2030 zostanie skierowane więcej uprawnień i przez to więcej pieniędzy trafi do polskiego budżetu.

Na co idą pieniądze z aukcji praw do emisji CO2? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Magdalena Skłodowska, Rafał Zasuń, WysokieNapiecie.pl

.Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bEgAxnua
KOMENTARZE
(6)
Polak
rok temu
Kolejny pisowski absurd. Tu elektrownie mysza placic za emisje = wzrost cen energii I my za to wszystko placimy w sklepach, bo wszystko drozeje. Ciesza sie tylko Ci co dostaja za darmo kase od Panstwa. Wczesniej nic nie mieli, a teraz resztacspoleczenstwa ich utrzymuje.
Juzek
rok temu
Ludzie, CO2 w atmosferze to 0,03 do 0,04 procenta całości. A w tej ilości niewielki ułamek jest generowany przez człowieka. Były na Ziemi okresy, gdy przemysłu i samochodów nie było a stężenie CO2 było wyższe niż dziś. Więc to co dziś widzimy to terror silnych i wymuszanie haraczy za prawo do emisji na słabszych.
Tom
rok temu
Przecież tu chodzi o to żeby, oni jak najwięcej wyciągnęli kasy od ludzi. Oni mają gdzieś powietrze
bEgAxnub
don Vito
rok temu
Ciekawe komu opchnęli (chyba za granicę?). Ale jest lepszy deal - nie inwestujemy w nowe elektrownie, zamykamy istniejące, budżet pęka w szwach, a szczęśliwi tubylcy przechodzą na dynamka i wiatraczki. Milion bezemisyjnych samochodów Mateusza to nie będą elektryki, tylko flinstoniaki.
swister
rok temu
No, to bedzie na sowite nagrody dla polityków i rządu.