Forint zaczyna mieć problemy. Inflacja i spór z UE uderzają w walutę
Węgierska waluta znalazła się pod silną presją sprzedających. Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz XTB, wskazuje na niekorzystny splot wydarzeń: gwałtowny spadek inflacji otwierający drogę do obniżek stóp procentowych oraz powrót napięć na linii Budapeszt-Bruksela.
Ostatnie dni na rynku walutowym przyniosły wyraźne osłabienie forinta. Inwestorzy reagują na zmianę fundamentów, które dotychczas wspierały węgierską walutę. Jak zauważa w swojej analizie Michał Stajniak z XTB, na niekorzyść forinta zagrały jednocześnie dwa czynniki: perspektywa luźniejszej polityki monetarnej oraz ryzyko ponownego zamrożenia środków unijnych.
Forint znalazł się dziś pod wyraźną presją zwiększając swoją słabość po dwóch poprzednich dniach wyprzedaży, gdyż na walutę nałożyły się dwa niekorzystne czynniki: słabsza perspektywa polityki monetarnej i kolejny odcinek sporu z Brukselą – wskazuje ekspert XTB.
"Nawet żona nie wie". Milioner o swojej fortunie
Inflacja poniżej celu
Kluczowym elementem układanki są najnowsze dane o cenach konsumpcyjnych. Wskaźnik CPI na Węgrzech spadł w styczniu do poziomu 2,1 proc. w ujęciu rocznym. To odczyt nie tylko poniżej rynkowego konsensusu, ale również poniżej celu tamtejszego banku centralnego. Warto odnotować, że jeszcze w grudniu inflacja wynosiła ponad 3 proc.
Dla gospodarki to teoretycznie dobra wiadomość, jednak dla waluty oznacza to utratę ważnego atutu – wysokiego oprocentowania. Obecnie główna stopa procentowa na Węgrzech wynosi 6,5 proc. i jest najwyższa w całej Unii Europejskiej (ex aequo z Rumunią). Gwałtowne hamowanie cen daje jednak bankierom centralnym zielone światło do działania.
Michał Stajniak podkreśla, że dane te praktycznie otwierają drzwi do rozpoczęcia cyklu cięć stóp procentowych, być może już podczas najbliższego posiedzenia zaplanowanego na 24 lutego. Rynek kontraktów terminowych wycenia obecnie niemal dwie obniżki po 25 punktów bazowych w perspektywie najbliższych trzech miesięcy. Analityk zwraca uwagę, że obecny poziom inflacji jest najniższy nie tylko od czasu pandemii, ale nawet od 2018 roku.
W szerszym kontekście gospodarczym, na który wskazują dane agencji Bloomberg, węgierska gospodarka boryka się ze stagnacją – PKB wzrósł w 2025 roku zaledwie o 0,4 proc. To dodatkowy argument dla rządu w Budapeszcie, by naciskać na bank centralny w kwestii obniżenia kosztu pieniądza, co miałoby ożywić koniunkturę przed wiosennymi wyborami.
Ryzyko utraty unijnych miliardów
Drugim ciosem dla forinta okazały się wieści z Luksemburga. Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE wydał opinię, która podważa wcześniejsze decyzje o częściowym odblokowaniu funduszy dla Węgier. Chodzi o kwotę przekraczającą 10 mld euro. Rynek finansowy odebrał ten sygnał jednoznacznie negatywnie.
– Jednocześnie na sentyment do HUF mocno uderzył świeży wyrok opiniujący Trybunału UE, którego rzecznik zalecił całkowite wstrzymanie wypłat 10,2 mld EUR środków dla Węgier i zakwestionował decyzję Komisji o ich częściowym odblokowaniu – wyjaśnia Michał Stajniak.
Ekspert XTB dodaje, że inwestorzy odczytują to jako realne ryzyko ponownego zablokowania przepływu gotówki. W połączeniu z postawą Budapesztu wobec pomocy dla Ukrainy, wzmacnia to obraz Węgier jako kraju pozostającego na kursie kolizyjnym z instytucjami unijnymi. Reakcją rynku była wyprzedaż waluty – kurs euro wzrósł w okolice 381 forintów.
Chwiejne filary
Sytuacja ta może oznaczać trwałą zmianę trendu na parze EUR/HUF. Dotychczasowa siła forinta opierała się na dwóch filarach: ultra-restrykcyjnej polityce pieniężnej (oferującej inwestorom wysokie odsetki) oraz oczekiwaniu na napływ euro z funduszy unijnych. Według analizy XTB, oba te filary zaczynają się chwiać.
– Taki miks czynników: niższa inflacja i widmo cięć stóp przy jednoczesnym ryzyku zamknięcia unijnego kranu z gotówką oznacza zmianę układu sił dla HUF – podsumowuje Stajniak.
Jeśli scenariusz nakreślony przez analityka się sprawdzi i w lutym dojdzie do pierwszej obniżki stóp, a konflikt o środki europejskie będzie eskalował, rynek może zacząć testować wytrzymałość banku centralnego. Wówczas decydenci mogą zostać zmuszeni do ostrożniejszego luzowania polityki, aby nie dopuścić do gwałtownej przeceny narodowej waluty. Kluczowym poziomem oporu dla pary euro-forint pozostają obecnie okolice poziomu 384.