Fryzjerzy toną w długach. Sylwester ich nie uratuje
Rok temu terminów sylwestrowych nie było już w listopadzie. Dziś nie ma problemu, by w ostatni dzień 2020 roku umówić się w salonach. Branża fryzjerska dotkliwie odczuwa nowe ograniczenia. - Klienci nie przychodzą, boją się - słyszymy w jednym z salonów. Tymczasem jak podaje KRD, długi zakładów fryzjerskich i kosmetycznych wzrosły w okresie pandemii o 30 proc. do blisko 49 mln zł.
Źródło zdjęć: © Pixabay | jackmac34