Gaz zdrożał o 70 proc. "Ceny szybko nie wrócą do wcześniejszego poziomu"
Ceny gazu w Unii Europejskiej wzrosły o 70 proc., a ropy o 60 proc. w efekcie operacji wojskowej USA i Izraela przeciwko Iranowi. Sytuacja zmusza UE do poszukiwania alternatywnych źródeł energii i szybszego działania.
Ceny gazu i ropy w Unii Europejskiej doświadczyły dramatycznego wzrostu, sięgającego odpowiednio 70 i 60 proc. To efekt prowadzonych przez USA i Izrael od ponad miesiąca ataków na Iran i blokady cieśniny Ormuz.
Rekordowe ceny wpływają na wyższe rachunki, a unijni urzędnicy ostrzegają, że ceny nie wrócą szybko do normy, nawet po zakończeniu działań wojennych.
Według informacji przedstawionych przez eurokomisarza ds. energii, Dana Jorgensena, dodatkowe wydatki UE na zakup surowców energetycznych sięgnęły 14 mld euro.
Wyzwolenie energii alternatywnej
Jorgensen podkreślił, że nawet w przypadku szybkiego zakończenia konfliktu z Iranem, ceny energii w Europie nie powrócą do wcześniejszego poziomu w najbliższym czasie. Wynika to ze zniszczonej infrastruktury energetycznej w regionie.
W związku z tym komisarz zaapelował do krajów UE o skoordynowane działania oraz przyspieszenie przejścia na alternatywne źródła energii.
Jorgensen napisał w zaleceniu dla państw członkowskich wcześniejsze rozpoczęcie przez nie uzupełniania gazu w magazynach, aby uniknąć konkurencji z innymi krajami, zwłaszcza z Azji, podczas okresu letniego. "Rządy państw w Europie powinny też obniżyć swoje cele dotyczące uzupełnienia magazynów gazu do 80 proc. i maksymalnie wykorzystać elastyczność oferowaną przez prawo UE" - wskazał w piśmie do krajów UE.
Zastosowane ograniczenia i wyzwania
Iran ograniczył ruch statków przez cieśninę Ormuz, co spowodowało zakłócenia w dostawach i dalszy wzrost cen na energię.
Dlatego, rządy unijne zostały ostrzeżone, aby przygotować się na długotrwałe zawirowania na rynkach energetycznych i unikać działań mogących zwiększyć zużycie paliwa lub zmniejszyć efektywność rafinerii.
Źródło: Kommiersant