Gigantyczny wzrost wpływów z ceł. Oto skutki decyzji Trumpa
Amerykańskie służby celne pobrały w styczniu 2026 roku cła w wysokości 30 mld dolarów. Natomiast licząc od października, czyli od początku roku fiskalnego, do końca stycznia, wpływy z ceł wyniosły już 124 miliardy dolarów. To o 304 procent więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku podatkowego - podaje CNBC.
Jak przypomina portal, prezydent Donald Trump po raz pierwszy nałożył cła w kwietniu 2025 r., wprowadzając jednolitą stawkę dla wszystkich towarów i usług wprowadzanych do Stanów Zjednoczonych, a także zestaw tzw. ceł wzajemnych dla poszczególnych krajów. Od tego czasu Biały Dom prowadzi negocjacje ze swoimi partnerami handlowymi, wycofując się z niektórych bardziej agresywnych opłat, ale nadal utrzymując twarde stanowisko w niektórych kwestiach.
Wzrost wpływów z ceł pomógł spowolnić tempo wzrostu deficytu budżetowego - zwraca uwagę CNBC. Na koniec stycznia deficyt ten wyniósł około 95 miliardów dolarów, czyli o 26 procent mniej niż na koniec stycznia ubiegłego roku - wynika z danych Departament Skarbu.
Czy pieniądze dają szczęście? Tak odpowiedział psycholog
Sąd zdecyduje ws. decyzji o podniesieniu ceł
Portal przypomina też, że kwestia nałożonych przez Trumpa ceł jest obecnie przedmiotem analiz Sądu Najwyższego, a jego decyzja będzie miała duże znaczenie dla kondycji amerykańskich finansów.
Sąd ma zdecydować, czy Trump miał prawo użyć ustawy IEEPA (International Emergency Economic Powers Act) stosowanej do nakładania sankcji gospodarczych do nałożenia ceł. IEEPA stanowiła podstawę większości ogłoszonych taryf Trumpa, w tym 10 proc. ceł minimalnych, ceł na produkty z Kanady, Meksyku i Chin w związku z przemytem fentanylu, ceł na towary z Indii w związku z importem rosyjskiej ropy.
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent mówił w styczniu, że jest pewny, iż sąd zdecyduje po myśli Białego Domu, bo nie odważy się unieważnić "sztandarowej polityki" prezydenta. Prezydent Trump ostrzegał z kolei, że przeciwny wyrok będzie oznaczać, że kraj "będzie miał przerąbane".
CNBC dodaje, że Biały Dom obawia się, iż decyzja sądu nie po jego myśli mogłaby oznaczać konieczność zwrócenia już pobranych ceł.
źródło: CNBC