Energia z węgla dla armii. Trump ma nowy plan
Amerykański prezydent Donald Trump ma w środę podpisać dekret, nakazujący ministrowi wojny Pete’owi Hegsethowi zawarcie umów na zakup energii elektrycznej z elektrowni węglowych w celu "zasilania operacji wojskowych" - podaje Bloomberg. Ma to być część planu rewitalizacji sektora węglowego w Stanach Zjednoczonych.
Ma to być jedna z szeregu inicjatyw, które prezydent ogłosi podczas spotkania z przedstawicielami przemysłu węglowego i górnikami w Białym Domu. Spotkanie zaplanowane jest na środę na godzinę 22 czasu polskiego (w Waszyngtonie będzie wtedy 16).
Oprócz nakazu kupowania Donald Trump ma ponadto zapowiedzieć państwowe inwestycje 175 mln dolarów na usprawnienia sześciu elektrowni węglowych, które mają przedłużyć ich funkcjonowanie i zwiększyć wydajność. Będą to kolejne działania Trumpa, promujące "piękny, czysty węgiel" - bo tak w swojej retoryce prezydent określa ten surowiec.
Ma za sobą półtora tysiąca wystąpień. Ujawnia, na co choruje. Po diagnozie zadał jedno pytanie
W kwietniu ubiegłego roku Trump podczas podobnego spotkania z górnikami podpisał dekret, uznający węgiel za minerał krytyczny, a także ogłosił szereg innych działań, mających znieść regulacje środowiskowe, zwiększyć wydobycie węgla i zablokować zamykanie kopalń.
Centra danych napędzają problem z cenami energii
Jak zapowiadała we wtorek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, Trump ma w środę promować węgiel "jako najbardziej niezawodne i niedrogie źródło energii w Ameryce, zwłaszcza w okresach szczytowego zapotrzebowania".
Przedsięwzięcie to ma związek z lawinowo rosnącym zapotrzebowaniem i wzrostem cen prądu, do którego doprowadziła rozbudowa centrów danych dla sztucznej inteligencji. Mimo to Trump zapowiedział walkę z alternatywnymi źródłami energii, zwłaszcza elektrowniami wiatrowymi.
W czwartek administracja Trumpa ma z kolei sfinalizować zniesienie oficjalnego naukowego ustalenia mówiącego o tym, że zmiany klimatu i emisja gazów cieplarnianych stanowią zagrożenie dla zdrowia publicznego. Decyzja ta była podstawą do szeregu regulacji, mających na celu walkę z emisjami tych gazów, w tym regulacje dotyczące emisji spalin samochodowych.
źródło: PAP