Sąd Najwyższy USA nie wydał orzeczenia ws. ceł Donalda Trumpa
Sąd Najwyższy USA nie wydał we wtorek orzeczenia w sprawie legalności ceł nałożonych przez Donalda Trumpa na podstawie ustawy IEEPA o sankcjach gospodarczych. To już kolejny dzień, gdy spodziewana decyzja jednak nie zapada. Prezydent USA ostrzegał, że jeśli cła zostaną uznane za nielegalne, kraj będzie "miał przerąbane".
Sąd zakończył we wtorek publikację orzeczeń po wydaniu trzech wyroków w innych sprawach. Jest to już trzeci z kolei dzień, w którym sąd zapowiedział wydawanie decyzji, lecz wbrew oczekiwaniom nie ogłosił jej w najbardziej oczekiwanej sprawie ceł. Jak dotąd sąd nie podał kolejnego potencjalnego terminu.
Choć Sąd zwykle wydaje orzeczenia w większości spraw w czerwcu, w tym roku proces ten rozpoczął się wcześniej. Komentatorzy spodziewali się szybkiej decyzji w sprawie dotyczącej ceł ze względu na jej wagę i potencjalne konsekwencje.
Rok rządów Trumpa. "Teraz liczą się tylko dolary". Polacy w USA reagują
Cła Trumpa. Świat czeka na decyzję Sądu Najwyższego USA
Sąd ma zdecydować, czy Trump miał prawo użyć ustawy IEEPA (International Emergency Economic Powers Act) stosowanej do nakładania sankcji gospodarczych do nałożenia ceł. IEEPA stanowiła podstawę większości ogłoszonych taryf Trumpa, w tym 10 proc. ceł minimalnych, ceł na produkty z Kanady, Meksyku i Chin w związku z przemytem fentanylu, ceł na towary z Indii w związku z importem rosyjskiej ropy. IEEPA miałaby stanowić również podstawę ceł, którymi Trump grozi państwom europejskim w sprawie Grenlandii.
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent wyraził we wtorek pewność, że Sąd zdecyduje po myśli Białego Domu, bo nie odważy się unieważnić "sztandarowej polityki" prezydenta. Prezydent Trump ostrzegał z kolei, że przeciwny wyrok będzie oznaczać, że kraj "będzie miał przerąbane".
Źródło: PAP