WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

Google tnie rekrutacje i inwestycje. Szef firmy przyznał to w liście do pracowników

Google w najbliższym czasie zamierza ograniczyć rekrutacje. Koncern będzie też ograniczać lub konsolidować planowane inwestycje - wynika z listu dyrektora generalnego firmy do pracowników, do którego dotarły amerykańskie media. Wyjaśniał w nim, że nawet taki gigant, jak Google, nie jest odporny na obecne "niepewne perspektywy" gospodarcze.

Na zdjęciu dyrektor generalny koncernu Alphabet Sundar PichaiDyrektor generalny koncernu Alphabet Sundar Pichai (na zdjęciu)
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
oprac.  KRO

Dyrektor generalny koncernu Alphabet (właściciela Google'a) Sundar Pichai w liście skierowanym do pracowników ostrzegł, że firma w najbliższym czasie będzie ograniczać rekrutacje i zmniejszać planowane inwestycje. Szef Google'a przyznał, że decyzja ta jest spowodowana obecną sytuacją gospodarczą na całym świecie.

Jak wszystkie firmy, nie jesteśmy odporni na ekonomiczne wiatry główne - napisał Sundar Pichai w notatce, do której dotarła telewizja CNBC. - Musimy być bardziej przedsiębiorczy, pracując pilniej, z mocniejszym skupieniem i większym głodem, niż pokazaliśmy w "słoneczniejsze dni" - stwierdził.

Google ucierpiał na spadku firm technologicznych

Przyznał zarazem, że za tą decyzją władz Google'a stały na pierwszym miejscu "niepewne globalne perspektywy gospodarcze". CNBC zauważa, że decyzja ta zapada po trudnym półroczu dla spółki. Alphabet skurczył się na giełdzie o 21 proc. Na koncernie odbija się trudna sytuacja firm z branży technologicznej, które muszą się mierzyć z odpływem kapitału inwestorów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Inflacja w Rosji. Niektóre towary zdrożały o prawie 100 proc.

Choć wzrost Google'a znacznie spowolnił i był niższy, niż zakładali analitycy, to firma nie zaprzestawała zatrudniać nowych pracowników. Dyrektor generalny w tym samym liście przyznał, że tylko w drugim kwartale 2022 r. firma zrekrutowała 10 tys. osób.

Ze względu na postępy w zatrudnianiu osiągnięte do tej pory w tym roku, będziemy zwalniać tempo zatrudniania na resztę roku, jednocześnie wspierając nasze najważniejsze możliwości - napisał w liście Sundar Pichai.

Cięcia też w inwestycjach

Google, znane dotychczas z uwalniania szerokiego strumienia funduszy na badania i rozwój, teraz częściowo zmieni podejście do inwestycji. Firma ma skrupulatniej wybierać cele finansowe w okresie niepewności gospodarczej, co w niektórych przypadkach oznacza konsolidację inwestycji - pisze CNBC.

Rzecznik Google'a odmówił komentarza w sprawie upublicznionego listu.

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu