Górnicy mają dość opieszałości. Związki ogłosiły pogotowie strajkowe
Związki zawodowe w Polskiej Grupie Górniczej ogłosiły w środę pogotowie strajkowe. W piśmie przekazanym rządowi uzasadniają, że jest to skutek braku gwarancji i środków dla branży górniczej. - Jeśli nie będzie zapewnień i pieniędzy dla PGG, to zarząd będzie musiał się przygotowywać do ogłoszenia upadłości - powiedział Bogusław Hutek, przewodniczący "Solidarności" w PGG.
"W związku z upływem terminu przedstawionego przez stronę rządową rozwiązań dla branży górniczej mających pozwolić na dalsze funkcjonowanie kopalń i zakładów górniczych, zgodnie z zapisami Umowy Społecznej, związki zawodowe w PGG S.A. ogłaszają pogotowie strajkowe" - przekazały związki górnicze w spółce. Zobowiązały też przedstawicieli z PGG do powołania sztabów protestacyjno-strajkowych.
PGG ogłasza pogotowie strajkowe. Uderza w rząd za opieszałość
Ma to związek z kolejnym przełożeniem spotkania z panami ministrami. Nie przedstawiono kolejnej daty, a sytuacja jest trudna. Mamy finansowanie w porywach do czerwca tego roku. Jeśli nie będzie zapewnień i pieniędzy dla PGG, to zarząd będzie musiał się przygotowywać do ogłoszenia upadłości. Czekamy do końca tygodnia na odzew premiera i ministra energii - powiedział Bogusław Hutek, przewodniczący "Solidarności" w PGG, w nagraniu na Facebooku górniczego związku.
Buduje największe polskie firmy. Ucieczka do przodu i "błękitny ocean"
- Dalsze parcie przez rząd, by budować elektrownie gazowe, jest dla nas nie do zaakceptowania. Mamy swój surowiec, węgiel kamienny, na którym powinniśmy oprzeć bezpieczeństwo energetyczne. (...) Mam nadzieję, że tak jak w 2015, 2019 i 2020 roku, teraz też górnicy staną murem, zawalczą o miejsca pracy na Śląsku - mówił dalej Bogusław Hutek.
źródło: Śląsko-Dąbrowska Solidarność - Facebook