Groźba ataku USA na Iran. Rynek ropy reaguje
Ceny ropy naftowej rosną, a inwestorzy rozważają szanse na deal nuklearny USA z Iranem. Prezydent USA Donald Trump wskazał wprawdzie, że woli rozwiązania dyplomatyczne, ale ostrzegł też przed konsekwencjami, jeśli porozumienie USA-Iran nie zostanie osiągnięte - informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 66,74 dol., wyżej o 0,65 proc. Brent na ICE na IV jest wyceniana po 71,93 dol. za baryłkę, w górę o 0,62 proc.
Negocjatorzy ze Stanów Zjednoczonych i Iranu mają w czwartek w Genewie przeprowadzić kolejną rundę negocjacji, która może być ostateczną próbą uniknięcia konfliktu zbrojnego. Inwestorzy na razie rozważają szanse na deal nuklearny USA z Iranem.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
Prezydent USA Donald Trump wskazał wprawdzie, że woli rozwiązania dyplomatyczne, ale ostrzegł też przed konsekwencjami, jeśli porozumienie USA-Iran nie zostanie osiągnięte.
Jeśli nie uda nam się zawrzeć porozumienia z Iranem, będzie to bardzo zły dzień dla tego kraju i dla jego mieszkańców - ostrzegł ponownie w poniedziałek prezydent USA Donald Trump.
W poniedziałek portal Axios podał, że najwyższy rangą wojskowy USA, gen. Dan Caine podczas wewnętrznych rozmów w Białym Domu ostrzegał, że jeśli Donald Trump zdecyduje się na uderzenie, może powstać ryzyko wplątania USA w długi konflikt na Bliskim Wschodzie oraz poniesienia strat.
- Rynki ropy naftowej pozostają w oczekiwaniu na doniesienia dotyczące sytuacji związanej z Iranem, ale możliwa deeskalacja w napiętych relacjach USA-Iran budzi jednak spore wątpliwości - ocenia Saul Kavonic, starszy analityk w MST Financial Services Pty Ltd.
Dodał, że umacnianie obecności sił zbrojnych USA na Bliskim Wschodzie wpłynęło w ostatnich tygodniach na wzrost cen ropy o ok. 10 USD na baryłce.
Prezydent USA Donald Trump rozważa przeprowadzenie za kilka miesięcy dużego ataku na Iran, by odsunąć od władzy tamtejszych liderów, jeśli dyplomacja ani wstępny ograniczony atak nie poskutkują ustępstwami ze strony Teheranu w sprawie programu jądrowego - pisał w weekend "New York Times".
Największy deficyt kwartalny od 6 lat
Tymczasem Arabia Saudyjska - potężny producent ropy naftowej na świecie - zanotowała największy kwartalny deficyt budżetowy od 2020 r.
Deficyt ten wzrósł w IV kw. 2025 r. do najwyższego poziomu od 5 lat, ponieważ niższe ceny ropy naftowej wywierały presję na finanse królestwa. Deficyt budżetowy wyniósł w IV kw. 94,9 mld riali, czyli 25,3 mld USD, a w całym 2025 r. wyniósł 276,6 mld riali wobec 115,6 mld riali w 2024 r. - wynika z danych Ministerstwa Finansów Arabii Saudyjskiej.
Przychody Arabii Saudyjskiej z ropy naftowej spadły w IV kw. 2025 do ok. 154,2 mld riali ze 170,8 mld riali rok wcześniej. Królestwo boryka się z deficytem budżetowym od końca 2022 r.