Hołownia w rządzie? "Jedynie, jeśli znajdą się w nim wszyscy liderzy koalicji"

Lider Polski 2050 Szymon Hołownia powiedział w sobotę, że jedynym przypadkiem, kiedy mógłby wejść do rządu, jest sytuacja, w której solidarnie znajdą się w nim wszyscy liderzy koalicji. Wtedy mamy zupełnie inną efektywność koalicyjnych procesów - podkreślał.

Hołownia w rządzie? "Jedynie, jeśli znajdą się w nim wszyscy liderzy koalicji"Hołownia w rządzie? "Jedynie, jeśli znajdą się w nim wszyscy liderzy koalicji"
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Obara
Tomasz Sąsiada

W sobotę w Warszawie odbyła się Rada Krajowa Polski 2050 z udziałem m.in. lidera partii Szymona Hołowni, który pełni obecnie funkcję marszałka Sejmu. Podczas spotkania liderzy ugrupowania dyskutowali o planach i wyzwaniach na najbliższe dwa i pół roku, podjęli także "formalną decyzję" o zakończeniu projektu Trzecia Droga, czyli koalicji Polski 2050 z PSL. Uchwałę tę zaprezentowano w czasie zorganizowanej tego samego dnia konferencji prasowej.

W jej trakcie Hołownia odpowiadał na pytania dziennikarzy o jego możliwy udział w rządzie, po zapowiadanej przez premiera Donalda Tuska rekonstrukcji rządu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Hołownia już wcześniej zapowiadał, że nie zamierza obejmować stanowiska w rządzie, a na możliwą kandydatkę na wicepremiera wstępnie wyznaczył wiceprzewodnicząca jego partii, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Podczas sobotniej konferencji nakreślił jednak scenariusz, w którym mógłby objąć tekę wicepremiera.

Hołownia w rządzie? Tylko jeśli dołączą wszyscy liderzy koalicji

- Jedyna sytuacja, w której jestem w stanie wyobrazić sobie taką odpowiedzialność, jest prosta: rząd Jedności Koalicji, w której wszyscy liderzy ugrupowań stanowiących koalicję wchodzą solidarnie do rządu - oświadczył Hołownia.

Jak zaznaczył, taka konfiguracja gabinetu premiera oznaczałaby, że prezydium rządu staje się de facto ciałem kierującym koalicją. - Wtedy mamy zupełnie inną efektywność koalicyjnych procesów. Wtedy się od takiej odpowiedzialności oczywiście nie uchylę - podkreślił marszałek Sejmu.

Wcześniej w sobotę lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz wysunął podobną propozycję. - Uważam, że wszyscy liderzy, jakby byli w rządzie, to jest dużo lepiej. Wtedy jest dużo łatwiej zarządzać. Musi być poczucie u nas wszystkich, że gramy do jednej bramki, że sukces rządu to jest sukces każdej z naszych partii politycznych, a nie budowanie tylko i wyłącznie sukcesów poszczególnych ministrów - mówił Kosiniak-Kamysz.

W zeszły wtorek Hołownia poinformował, że Rada Naczelna PSL podjęła decyzję o zakończeniu projektu Trzeciej Drogi. Dodał, że przyjął to "ze zrozumieniem", bo obie formacje umawiały się "na serię czterech wyborów" i obustronnie dotrzymały wzajemnych zobowiązań. Następnego dnia szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że w kolejnych wyborach PSL wystartuje samodzielnie, podkreślił, że Trzecia Droga była projektem wyborczym.

Wybrane dla Ciebie