Złota gorączka, która rozpędziła się, trwała od 2025 r. do początku tego roku, wyraźnie wyhamowała. Światowa Rada Złota (World Gold Council) ocenia, że w drugim kwartale globalny popyt inwestorów na sztabki i monety wyniósł 307,1 tony. To o 3 proc. mniej niż przed rokiem, ale przede wszystkim aż o 36 proc. mniej niż w wyjątkowo mocnym pierwszym kwartale tego roku.
Na spadek zwraca uwagę w najnowszym komunikacie Mennica Skarbowa. Firma wskazuje również, że europejski popyt detaliczny na złoto znalazł się na najniższym poziomie od trzeciego kwartału 2024 r. Dane World Gold Council potwierdzają skalę spadków: w Europie z wyłączeniem krajów Wspólnoty Niepodległych Państw popyt na sztabki i monety spadł z 40,9 tony w pierwszym kwartale do 21,7 tony w drugim.
Złoto straciło zakupowy impet?
Zdaniem Światowej Rady Złota inwestorzy po tak silnych wahaniach stali się bardziej ostrożni. W drugim kwartale zakupy sztabek i monet wróciły właściwie do wieloletniej normy. Średnia kwartalna z pięciu lat poprzedzających ostatnią falę wzrostów wynosiła około 305 ton, a więc niemal dokładnie tyle, ile kupiono w okresie od kwietnia do czerwca 2026 r.
WIDEOSrebro "nowym złotem"? Ekspert patrzy na sygnał z banków centralnych
Po rekordowych wzrostach cen złota na początku roku wydaje się, że rynek wszedł w fazę normalizacji. Inwestorzy są dziś bardziej selektywni i reagują na każdy ruch cen – ocenił Adam Stroniawski, członek zarządu Mennicy Skarbowej.
Jak dodał, "piki wzrostowe, jakie miały miejsce w styczniu i lutym 2026, były anomalią", dlatego w takich okresach należy powstrzymać się przed pochopnymi ruchami inwestycyjnymi. Zaznaczył przy tym, że poziom 5 tys. dolarów za uncję może zostać osiągnięty w ciągu kolejnych 12 miesięcy, jednak "droga do niego może być znacznie spokojniejsza niż sugerowały wyniki z początku roku".
Gotówka wraca do łask
Mennica Skarbowa dostrzegła też nowy, wyraźny trend na polskim rynku. Już co trzecia transakcja zakupu złota realizowana jest za gotówkę. W ocenie Mennicy może mieć to związek z przygotowaniami klientów do nowych unijnych regulacji dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy. Od przyszłego roku przy transakcjach gotówkowych o wartości co najmniej 3 tys. euro sprzedawca będzie zobowiązany do potwierdzenia tożsamości klienta oraz przeprowadzenia odpowiedniej procedury weryfikacyjnej.
Nie przesądzamy, że jest to wyłącznie efekt przyszłych regulacji, ale trudno nie zauważyć związku. Klienci mogą już dziś uwzględniać w swoich decyzjach zasady, które będą obowiązywać od przyszłego roku. W przyszłym roku będzie po prostu trudniej kupić złoto za gotówkę – przyznał Adam Stroniawski.
Banki centralne nadal kupują
Jeszcze wyraźniej widać to po bankach centralnych. W drugim kwartale kupiły netto 289 ton złota, ponad pięciokrotnie więcej niż w pierwszych trzech miesiącach roku. W czerwcowym badaniu Światowej Rady Złota rekordowe 45 proc. ankietowanych zarządzających rezerwami deklarowało, że ich instytucje zamierzają zwiększyć zasoby złota w ciągu kolejnego roku. Dodajmy, że Polska jest jednym z najbardziej widocznych uczestników tego trendu.
W piątek 14 sierpnia złoto było na kursie wzrostowym, przebijając wyraźnie 4400 dolarów za uncję. Kruszec zyskiwał po osłabieniu dolara i danych z USA, które zmniejszyły oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną we wrześniu.