Janusz Korwin-Mikke powrócił na scenę polityczną, zakładając nową partię o nazwie Konfederacja. 2 września została zarejestrowana przez Sąd Okręgowy w Warszawie.
Jak podaje "Wiadomości Onet", decyzja ta spotkała się z krytyką ze strony obecnych liderów Konfederacji, którzy oskarżają go o próbę podszywania się pod ich ugrupowanie. Przypomnijmy, że został z niego wykluczony przez rzekome działanie na szkodę.
Przemysław Wipler, poseł Konfederacji, wyraził obawy, że działania polityka mogą wprowadzać wyborców w błąd. Podkreślił jednak, że nowa partia nie ma zdolności organizacyjnych do wystawienia list wyborczych na skalę krajową.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO5 tys. zł za jeden dzień. Klientów nie brakuje. Ujawnia tajemnice swojego biznesu - Karol Myśliński
Kolejna Konfederacja na scenie politycznej
W rozmowie z Rzeczpospolitą Janusz Korwin-Mikke potwierdził, że to on stoi za partią Konfederacja - w skrócie KonFed. Jak utrzymuje, jako współzałożyciel Konfederacji ma prawo do tej nazwy.
Korwin-Mikke nie zdradza jeszcze szczegółów dotyczących współtwórców nowej partii. - Na razie na ten temat wolałbym nie mówić - stwierdził w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Poprzednie ugrupowanie polityka, zarejestrowana w kwietniu 2024 roku Konfederacja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Niepodległość (KORWiN) w maju tego roku została wykreślona z rejestru partii politycznych z powodu niezłożenia w terminie sprawozdania finansowego za ubiegły rok.