Ludzie lubią cię bardziej, niż ci się wydaje. To udowodnione naukowo zjawisko

Jeśli po rozmowie z nowo poznaną osobą masz wrażenie, że ocenia cię negatywnie, nie załamuj się. To uczucie nazywa się liking gap i jest udowodnionym naukowo zjawiskiem. Grupa uczonych z USA i Wielkiej Brytanii wykazała, że ludzie mają skłonność do zaniżania oceny tego, jak bardzo lubią nas inni.

"Ludzie potrafią być swoimi największymi krytykami. Trudno jest im zrozumieć, że inni tak naprawdę nie zauważają ich wad""Ludzie potrafią być swoimi największymi krytykami. Trudno jest im zrozumieć, że inni tak naprawdę nie zauważają ich wad"
Źródło zdjęć: © Getty Images | OLIVER ROSSI

Wielu z nas ma naturalną skłonność do zawyżania oceny swoich zdolności i osiągnięć w różnych sferach życia, od tego, jak dobrze wykonujemy swoją pracę, aż po umiejętności, które prezentujemy "za kółkiem". Co ciekawe, naukowcy zauważają, że prawie nigdy nie dzieje się tak wtedy, gdy mamy dokonać samooceny swoich interakcji społecznych i umiejętności komunikacyjnych.

Liking gap. Ludzie lubią nas bardziej, niż myślimy

Grupa naukowców ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii wykazała w badaniu z 2018 r., że istnieje wyraźna dysproporcja między tym, jak sami oceniamy efektywność swoich interakcji z ludźmi a tym, w jaki sposób postrzegają nas inni. Ta dysproporcja to tzw. liking gap (w języku polskim zjawisko to określa się czasem wyrażeniem "luka sympatii") i można ją opisać jako "niedocenianie tego, jak bardzo nasi rozmówcy lubią z nami rozmawiać i przebywać".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

20.03 Program Money.pl | Quiet quitting i bare minimum Monday. Pokolenie Z stawia granice

Ludzie często mają wrażenie, że w trakcie pierwszej rozmowy lub spotkania nie wypadli najlepiej. Dzieje się tak, ponieważ są wobec siebie zbyt surowi lub, co równie powszechne, nadmiernie koncentrują się na własnych niedoskonałościach, a nie na pozytywnych sygnałach wysyłanych przez drugiego rozmówcę – wskazują naukowcy w swoim artykule na temat opisywanego zjawiska. Jak przekonują amerykańscy i brytyjscy badacze, z naszymi umiejętnościami prowadzenia rozmowy jest jednak zdecydowanie lepiej, niż myślimy.

Inni ludzie nie zauważają tak bardzo naszych wad

Aby wyjaśnić zjawisko liking gap, Erica J. Boothby, Gus Cooney, Gillian M. Sandstrom i Margaret S. Clark przyjrzeli się trzem różnym sytuacjom, w których ludzie dopiero się poznawali: gdy spotykali się w placówce naukowej w ramach ich badań, gdy studenci pierwszego roku poznawali swoich współlokatorów, oraz gdy obcy sobie ludzie brali udział we wspólnych warsztatach. W każdej z tych sytuacji pytano uczestników o to, jak bardzo polubili osobę, z którą rozmawiali i jak bardzo ich zdaniem rozmówca polubił ich. Okazało się, że ludzie bardzo często nie potrafili poprawnie oszacować tego, jak dobrze postrzegali ich inni – myśleli, że wypadli gorzej, niż w rzeczywistości było.

Ludzie potrafią być swoimi największymi krytykami. Trudno jest im zrozumieć, że inni tak naprawdę nie zauważają ich wad. Ta różnica w perspektywach sprawia, że ludzie niepoprawnie uważają, że podczas interakcji społecznych są oceniani surowo – czytamy w artykule opublikowanym w "Psychological Science".

Osoby pewne siebie nie mają kłopotów z tzw. liking gap

Ocena interakcji społecznych jest problematyczna dla sporej części ludzi, ale nie dla wszystkich. W czasie trwania eksperymentu naukowcy odkryli, że jedynymi osobami, które zdają się nie mieć z tym kłopotu, są ludzie, którzy uważają się za pewnych siebie.

Uczestnicy o niskim poziomie nieśmiałości nie wykazywali liking gap, podczas gdy uczestnicy o wysokim poziomie nieśmiałości wykazywali znaczącą obecność tego zjawiska – czytamy.

Co ciekawe, liking gap wśród studentów, którzy byli swoimi nawzajem współlokatorami, utrzymywała się nawet przez kilka miesięcy i w przypadku wielu zniknęła dopiero na końcowym etapie badania. Im dłużej koledzy z akademika rozwijali swoje nowe relacje, tym lepiej szacowali, jak dużą sympatią darzy ich druga osoba. Jednym z czynników, który niweluje "przepaść lubienia", jest więc po prostu odpowiednia ilość czasu na poznanie się.

Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach