Kłopoty Tesco. Sprzedaje się na części

Tesco rozpoczął działalność w Polsce w 1995 r. jako jedna z pierwszych w Polsce zagranicznych sieci. Postawił na hipermarkety, bo wówczas w takim modelu Polacy chcieli kupować. Teraz model handlu jest inny. I Tesco musi się zmienić: być mniejsze powierzchniowo, z towarami spod marek własnych. Ale to nie jest takie łatwe.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz
Katarzyna Izdebska-Białka

O kłopotach sieci Tesco informujemy od dawna. Zamykane się kolejne sklepy, prowadzone są zwolnienia grupowe. Niedawno pisaliśmy o tym, że brytyjska sieć zamyka w Polsce następne 5 sklepów. Markety przejmowane są przez inne sieci, jak pisaliśmy w lutym, trzy sklepy po Tesco zostały przejęte przez Kaufland. Wnioski o przejęcie innych złożyły Leroy Merlin i Carrefour.

Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", Tesco chce się wycofać z Polski, ale nie może. Dlatego sprzedaje się na części.

Przykładem jest przedwstępna umowa zakupu trzech centrów handlowych należących do grupy Tesco przez Echo Investment - w Warszawie, Krakowie oraz w Gdańsku. "Wyborcza" podkreśla, że sprzedaż lokalizacji krakowskiej ma znaczenie symboliczne, tam bowiem jest siedziba polskiego Tesco.

Obejrzyj także: Handel w dołku? "Sytuacja w Polsce jest dramatyczna"

Za kryzys brytyjskiej sieci odpowiada szereg decyzji. Jedna z ważniejszych, które wylicza "Wyborcza", to wprowadzenie centralnych zakupów dla czterech krajów. Sieć, która postawiła na duże placówki, w porę nie zauważyła, że trend się zmienia - hipermarkety zaczęły być skutecznie podgryzane przez dyskonty. Jednocześnie duże placówki Tesco bez odpowiednich inwestycji starzały się. I zwalniały pracowników. Żeby odzyskać blask, potrzebne są pieniądze, w tym na odnowienie placówek. Same sklepy muszą upodobnić się do dyskontów. Rzecz w tym, że tu mają silną konkurencję.

Jak informowaliśmy pod koniec ubiegłego roku, Tesco chce w Polsce skupić się na mniejszych sklepach. Decyzja oznacza przebudowę największych hipermarketów do formatu tzw. hipermarketów kompaktowych. W prezentacji po wynikach za pierwsze półrocze 2019/20 Tesco podawało, że chce mieć docelowo w Polsce 97 kompaktowych hipermarketów oraz 216 supermarketów, czyli łącznie 313 sklepów. Grupa informowała także, że zamierza w Polsce zmniejszyć liczbę pozycji asortymentowych z 41 000 SKU (ang. Stock Keeping Unit, jednostka magazynowa przypisana do produktu) do około 11 000 - 13 000 SKU.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"