WAŻNE
TERAZ

Umowa podpisana. Warner Bros. Discovery wyraził zgodę

Konferencja NIK. Zainfekowanie urządzeń Pegasusem to "hipoteza robocza"

"Hipoteza robocza" - tak zewnętrzny ekspert mówił o doniesieniach o tym, jakoby urządzenia pracowników Najwyższej Izby Kontroli miały być zainfekowane Pegasusem. Dziennikarz Wirtualnej Polski przekazał, że jak na razie wykryto trzy urządzenia, które mogły być inwigilowane oprogramowaniem szpiegującym. Potrzebne są jednak dalsze badania telefonów, by potwierdzić jednoznacznie, czy w tym wypadku chodzi o Pegasusa.

Na zdjęciu prezes NIK Marian Banaś w maseczceNajwyższa Izba Kontroli bada, czy ich urządzenia nie zostały zainfekowane Pegasusem. Na zdjęciu prezes NIK Marian Banaś
Źródło zdjęć: © PAP | Rafał Guz

W poniedziałek odbyła się konferencja prasowa przedstawicieli Najwyższej Izby Kontroli. Jej tematem była inwigilacja pracowników Izby oprogramowaniem szpiegującym. W ubiegłym tygodniu media obiegła informacja, iż nawet 500 telefonów mogło być zainfekowane Pegasusem.

W konferencji wziął udział anonimowy ekspert zewnętrzny NIK. Porównywał on działanie Pegasusa do kija baseballowego, którym można okładać następną ofiarę po uporaniu się z poprzednią.

Jednym z podstawowych aspektów, które należałoby wyjaśnić jest to, jak działają licencje na oprogramowanie Pegasus, gdyż wiele osób uważa, że potrzeba ich tyle, ile osób było inwigilowanych. Niestety jest inaczej. Licencja nie ogranicza sumarycznej liczby zaatakowanych urządzeń jedynie ogranicza równoczesne inwigilowanie określonej liczby urządzeń - tłumaczył ekspert.

Polacy zaczynają odwracać się od kredytów. "To już widać"

NIK współpracuje z Citizen Lab, ataki Pegasusem to "hipoteza robocza"

Na konferencji głos zabrał też kierownik wydziału bezpieczeństwa NIK Grzegorz Marczak. Przedstawił on "zestawienie zdarzeń", które miały miejsce w infrastrukturze urządzeń mobilnych. Chodzi tutaj o zdarzenia, które prowadzą "do zewnętrznych serwerów z zawartością potencjalnie niebezpieczną". Jak przekazał, takich zdarzeń było 7,3 tys. od 23 marca 2020 r. do 23 stycznia 2022 r. na 545 urządzeniach.

Na obecnym etapie naszych analiz nie jesteśmy w stanie wykluczyć, że to był atak Pegasusem. We współpracy z Citizen Lab przeprowadzamy analizę zaistniałych zdarzeń - podkreślił Grzeogrz Marczak.

Grzegorz Marczak wskazał też, że na ten moment NIK podejrzewa, że doszło do infekcji trzech urządzeń z najbliższego otoczenia prezesa Mariana Banasia. - Jednym z tych urządzeń jest telefon doradcy społecznego Jakuba Banasia [syn szefa NIK - PAP]. Telefon ten zostanie przekazany do analizy dalszej do Citizen Lab - powiedział.

Przedstawiciele NIK jednak nie potwierdzili wprost, że telefony pracowników Izby były atakowane za sprawą Pegasusa. - Na chwilę obecną nie możemy wykluczyć żadnego scenariusza. Dane do tej pory zebrane wskazują na anomalie, których hipotezą roboczą jest użycie tego typu oprogramowania - powiedział anonimowy ekspert.

Natomiast dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak podaje, że hipoteza o zainfekowaniu trzech urządzeń ludzi z bliskiego otoczenia prezesa NIK jest następstwem badania ich urządzeń narzędziem MVT udostępnionym przez Amnesty International. Potwierdzić ją musi jednak badanie ekspertów Citizen Lab.

Rządzący atakują NIK

Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn jest zdania, że hipotezy wysnuwane przez NIK "nie mają żadnych merytorycznych podstaw faktycznych".

Widać wyraźnie, że całe przesłanie z NIK miało raczej na celu rozbudzenie pewnych insynuacji, kolejnych ataków na polskie instytucje państwowe, w szczególności służby specjalne. Widać wyraźnie, że nie ma żadnych danych poświadczających rzekomą inwigilację masową pracowników Najwyższej Izby Kontroli - stwierdził w rozmowie z PAP.
Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Kierowcy muszą uważać. Mandat za jazdę w okularach? Wyjaśniamy
Kierowcy muszą uważać. Mandat za jazdę w okularach? Wyjaśniamy
Polacy wyjeżdżają z Wielkiej Brytanii. Saldo migracji mocno w dół
Polacy wyjeżdżają z Wielkiej Brytanii. Saldo migracji mocno w dół
"Nie mają pieniędzy". Trump mówi o "przyjaznym przejęciu" Kuby
"Nie mają pieniędzy". Trump mówi o "przyjaznym przejęciu" Kuby
Tesla, mamy problem. Blisko połowa aut nie przechodzi przeglądów
Tesla, mamy problem. Blisko połowa aut nie przechodzi przeglądów
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 27.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 27.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 27.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 27.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 27.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 27.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 27.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 27.02.2026
Były szef CBA w Orlenie. Oto powód
Były szef CBA w Orlenie. Oto powód
Srebro znów w górę. Najludniejszy kraj świata stawia na metale szlachetne
Srebro znów w górę. Najludniejszy kraj świata stawia na metale szlachetne
Jest umowa. Polska firma dogadała się z niemieckim gigantem zbrojeniowym
Jest umowa. Polska firma dogadała się z niemieckim gigantem zbrojeniowym
Najbiedniejsi Niemcy wreszcie zyskali. Ale rynek pracy wciąż wysyła ponure sygnały
Najbiedniejsi Niemcy wreszcie zyskali. Ale rynek pracy wciąż wysyła ponure sygnały