Koniec pseudopromocji w internecie. Sklepy internetowe będą musiały się dostosować

Od 28 maja sklepy internetowe powinny skończyć z pseudopromocjami i opiniami. Taki ma być skutek wprowadzenia w życie unijnej dyrektywy. Za załamanie nowych zasad grozić będzie kara do 10 proc. obrotów. Żeby wolni od nich stali się konsumenci w Polsce, musimy jednak tę dyrektywę wprowadzić. Termin majowy jest pod dużym znakiem zapytania.

Sklep internetowy Zakupy w internecieWszystkie te zmiany powinny obowiązywać już od końca maja, ale nie wiadomo czy Polska dotrzyma tego terminu
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Anya Berkut

Chodzi o oszukańcze promocje, czyli sytuację, gdy ceny zostały specjalnie podnoszone, po to, by pojawił się później rabat. Dyrektywa o nazwie Omnibus ma wprowadzić pakiet zmian korzystny dla wszystkich, którzy robią zakupy w sieci. Wśród nich jest zasada, że obok nowej ceny będzie musiała być pokazana najniższa cena z 30 dni wcześniej - tłumaczy "Rzeczpospolita".

Nowe przepisy mają wprowadzić też zakaz publikowania lub zlecania fałszywych opinii o produktach, a także usuwania czy ukrywania już wystawionych.

Promocje w sieci. Zmiana przepisów. Kiedy w Polsce?

Dyrektywa skupia się na e-handlu, to wpływa także na stacjonarne sklepy – chociaż w przypadku sprzedawców elektroniki w obu kanałach obowiązują zazwyczaj te same ceny i okazje.

Wszystkie te zmiany powinny obowiązywać już od 28 maja, ale nie wiadomo czy Polska dotrzyma tego terminu, bo projekt ustawy je wprowadzający nadal nie przeszedł przez Sejm. A dodatkowo jedna z organizacji zrzeszającej przedsiębiorców - Konfederacja Lewiatan – apelowała o półroczne vacatio legis.

Jak zaznacza "Rzeczpospolita", nowe przepisy pociągną za sobą koszty. – Dla małych sklepów koszt będzie zaczynał od 1-1,5 tys. zł netto. W przypadku większych może wynieść nawet kilka tysięcy, a dla rozbudowanych koszt implementacji wszystkich zmian może osiągnąć pułap powyżej 10 tys. zł w związku z koniecznością modyfikacji aktualnej mechaniki dotyczącej strategii cenowej czy promocyjnej – uważa Rafał Gadomski, prezes Advox Studio, cytowany przez dziennik.

Wybrane dla Ciebie