Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
W nowej strategii Kanady dla przemysłu obronnego założono, że 70 proc. zamówień armii trafi do kanadyjskich firm, a uzależnienie od dostaw z USA się skończy. Media analizują, czy USA będą atakować Kanadę tak jak Unię Europejską za unijną strategię zakupów armii.
Publiczny nadawca CBC podał w sobotę, że USA przesłały do Komisji Europejskiej w ub. piątek stanowisko, w którym napisano, że "protekcjonistyczna i wykluczająca polityka, która wypycha amerykańskie firmy z rynku, kiedy największe europejskie firmy nadal szeroko korzystają z dostępu do rynku w USA, jest złym kierunkiem działania".
Na ten sam dokument powołał się portal Politico, który w piątek opublikował tekst o amerykańskich pogróżkach wobec EU w związku z zasadą "buy European", która ma dotyczyć europejskich sektorów strategicznych, w tym - przemysłu obronnego.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
12 lutego liderzy krajów UE porozumieli się w sprawie wdrażania polityki "Buy European", aby chronić "strategiczne sektory" europejskiego przemysłu - pisał brytyjski "The Guardian". CBC podkreśliło, że UE wdraża też zasady przeciwdziałania ewentualnym przymuszeniom wobec państw członkowskich, co jest sygnałem, że Bruksela bierze amerykańskie groźby na serio.
"Rzeczpospolita" informowała w czwartek, że "Industrial Accelerating Act" (IAA), który wprowadzi zasadę preferencji dla produktów z Europy, ma zostać przyjęty 26 lutego.
Politykę krajowych zakupów dla armii, "buy Canadian", ogłosił w miniony wtorek premier Kanady Mark Carney. Celem Kanady jest osiągnięcie 2 proc. PKB w wydatkach na obronność w bieżącym roku budżetowym i 5 proc. PKB do 2035, a jednocześnie priorytet dla kanadyjskich dostawców i materiałów. Łączne inwestycje w zdolności obronne Kanady mają wynieść ponad pół biliona dolarów kanadyjskich.
Jednocześnie od 2025 r. Kanada poszerza współpracę w dziedzinie obronności z UE, uczestniczy w programie ReArm Europe i jest jedynym krajem pozaeuropejskim w systemie pożyczek na zbrojenia, SAFE. Kanadyjskie firmy mogą uczestniczyć w zamówieniach finansowanych z tego projektu.
Premier Carney odpowiadając we wtorek na pytania dziennikarzy o możliwe reakcje amerykańskie na "buy Canadian", powiedział, że rząd ma "duże zaufanie" do możliwości wzrostu zdolności obronnych. Dodał, że woli używać terminu "komplementarność" do amerykańskich dostaw, a nie "konkurencja" - cytowało CBC.
Niemniej są punkty sporne w kanadyjsko-amerykańskich relacjach w dziedzinie obronności. Kanada planowała kupno 88 samolotów F-35, potwierdzone zamówienie obejmuje 16 samolotów. W marcu 2025 r. kiedy USA wprowadziły cła na kanadyjskie produkty, premier zlecił przegląd planu. Nie jest on zakończony, ale kilka dni temu media informowały, że rząd zdecydował się zapłacić za kolejnych 14 samolotów F-35. Przy tym od wielu miesięcy trwają rozmowy nt. zakupu szwedzkich Gripenów.
Trump wzmacnia pozycję przemysłu obronnego USA
CBC podkreśliło, że Waszyngton wydaje się widzieć wzmocnienie zbrojeń przez UE, bazujące na europejskich firmach jako gospodarcze zagrożenie. CBC przypomniało też, że tydzień przed wysłaniem stanowiska do KE prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, którego celem jest wzmocnienie pozycji przemysłu obronnego USA jako głównego dostawcy broni dla sojuszników.
Politico pisało wcześniej, że zastępca sekretarza stanu Christopher Landau, podczas zamkniętego spotkania w grudniu zaatakował europejskie kraje NATO za chęć postawienia na dostawy europejskie i zastąpienia nimi amerykańskich producentów.
W czwartek brytyjski ośrodek Public First opublikował sondaż dla Politico, w którym 58 proc. Kanadyjczyków deklarowało, że nie postrzegają już USA jako wiarygodnego sojusznika.